Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-02-05

Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa

Stodoła, Ziemia, Dym, Woda, Ogień

Znalazłam się w miejscu, które wydawało mi się znane, jakbym tam już kiedyś była, ale badałam je uważnie, bo wyglądało nieco inaczej. Przez uchylone drzwi weszłam do olbrzymiej, wysokiej stodoły. Pod ścianą, z prawej strony od wejścia leżała słoma i siano. W drugiej części było klepisko, udeptana czerwonawa Ziemia. Było płasko, z wyjątkiem niewielkiego kopczyka na środku, wysokości ok. 30 cm. Miałam się tam z kimś spotkać – nie było fizycznie żadnej osoby, ale co jakiś czas pojawiała się na zmianę półprzezroczysta postać albo Gail, albo Susan (jakby hologramy), i zaraz znikała. Wyszłam na chwilę ze stodoły i spojrzałam w stronę pól, za którymi daleko był las. Na horyzoncie zobaczyłam Dym. Wtedy wróciłam do stodoły. Miałam dziwne uczucie, jakby chciało mi się siku, albo jakby miała ze mnie uciec Woda, albo jakbym miała oddać krew Ziemi. Nie byłam pewna, czy mogę to zrobić w tym miejscu, ale w końcu przykucnęłam. Wtedy płyn, który zaczął ze mnie spływać w zetknięciu z Ziemią przybierał kolor indygo (lub ultramaryny). Byłam zaskoczona. Wytarłam się chusteczką i znów nie wiedziałam, gdzie ją wyrzucić. Na kopczyku z Ziemi nagle pojawił się Ogień, ale bałam się, że to Święty Ogień i nie chciałam Go zanieczyszczać zużytą chusteczką. Wyszłam ze stodoły i zaczęłam schodzić w dół zbocza, w stronę drogi. Okazało się, że po drugiej stronie drogi stoi dom moich Dziadków.

***
śniłam z 4/5 lutego 2013 r.

Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa

Komentarzy nie ma.