Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-09-17

Anah

Stary koń

Na rozświetlonej słońcem łące stałam koło niewielkiego stawu. Wiał lekki wiatr. Przychodził do mnie stary koń. Widziałam jego blizny na łbie. Trącał mnie, a ja do niego przemawiałam i głaskałam. Odchodził i wracał. Znów trącał w ramię, w chwili, gdy się tego nie spodziewałam. Przytulony i wygłaskany odchodził. Chyba trzy razy. Aż pojawiły się dwa rozbrykane źrebaki. Wtedy stary koń przestał do mnie przychodzić.

Anah

Komentarzy nie ma.