Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-10-24

Nefri5

Stara kobieta

Wchodzimy z mężem do starego domu. Najpierw rozglądamy się po kątach. Widzimy stare 2 radia, stół z krzesłami. Do pokoju wchodzi stara kobieta. Ma siwe włosy. Prosi, żeby włączyć małe radio. Zastanawiam się czy ono jeszcze gra. Siedzę z nią przy stole, mąż trochę dalej na krześle. Inna młodsza kobieta-pomocnica wlewa do szklanki denaturat i podpala. Odkaża. Potem miesza wodę z denaturatem i znowu podpala. Trochę za blisko stoję, boję się, że się zapalę i odsuwam się. Starsza kobieta kieruje na mój brzuch wielką lupę i mówi, że będę miała synka, tak jak sobie wymarzyłam. Lekko się uśmiecha, ale bez przekonania. Następnie kieruje lupę na męża. Chwilę milczy i mówi, że lepiej będzie jak mąż będzie miał 36 lat żeby zostać ojcem. Kobieta pyta się mnie czy mi pasuje, czy chcę teraz dziecko. Tak jakby to ode mnie zależało? Liczę w myślach i wyszło mi, że jeszcze rok musze czekać. Potem kobieta mówi, do męża, że ma dusze artystyczną, niespokojną, przez to ze mnie wyciąga cała moją energię. Mówi też, że mąż powoli umiera. Patrzę głęboko w jej ciemne stare oczy i widzę prawdę. Ogarnia mnie przygnębienie, strach i rozpacz. Przytulam się do męża, tak jakby już odchodził.

Nefri5

Komentarze: 1

1. jakieś sugestie? • autor: (2012-10-24 06:45:34)