Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-08-12

Roman Kam

Sprofanowane miejsce kreacji życia

W lipcu 2011 śniłem: znalazłem się w egzotycznym miejscu, które przypominało sklep faunistyczno-marynistyczny. Przyglądałem się wolno przesuwającej się taśmie, u początku której materializowały się drobne zwierzęta.

Pierwszym obiektem mojej obserwacji był cały rząd różnorakich, cudownych ślimaków - każdy miał inną muszlę na grzbiecie, w innym kształcie i kolorze. Następnie pojawiła się nieduża, brązowa włochata kulka. Gdy mnie minęła, powoli zaczęła się rozwijać ukazując sympatycznego pieska. Ten oddalając się ode mnie na taśmie, odwrócił głowę patrząc mi w oczy z wyraźną dezaprobatą i wyrzutem. Zrozumiałem o co mu chodzi. Żywe istoty jakie się tutaj pojawiały, były selekcjonowane przez chciwą kobietę która była właścicielką tego miejsca. Wybierała ona co ciekawsze stworzenia i umieszczała na półkach w celu odsprzedaży.

Piesek wyraźnie dał mi do zrozumienia, że z tym nadużyciem, profanacją czy wręcz kradzieżą, mam coś wspólnego i że bynajmniej nie jest to ok, bo istoty jakie się w tym miejscu materializowały nie powinny do nikogo należeć drogą sprzedaży.

Roman Kam

Komentarzy nie ma.