Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-07-11

Anna Szymańska

Spotkanie w klasie

     Wmieszałam się w jakąś grupę ludzi, których nie znałam, ale to mi nie przeszkadzało; wręcz przeciwnie - było mi dobrze i jakoś tak swojsko,choć byli mi obcy. Szłam za nimi jak baran.
Pomieszczenie, do którego weszliśmy, przypominało klasę, bo były w nim i dwa rzędy ławek... i tablica... Właściwie to nie daję głowy, czy ta tablica tam była, bo myśl o niej pojawiła się na zasadzie - skoro klasa, to i tablica musi być... Ale nie dociekałam. Usiadłam w jednej ze środkowych ławek. Otaczały mnie różne twarze, ale żadna z nich nic mi nie mówiła. Co ja tu robię? - pomyślałam i w tym samym momencie kątem oka dostrzegłam, że dosiada się do mnie jakiś mężczyzna. Wcześniej go nie widziałam, więc pomyślałam, że musiał pewnie dopiero co dołączyć do grupy. Mimo że nie patrzyłam w jego stronę - czułam, że się na mnie gapi i coraz bardziej do mnie przysuwa... Byłam tym onieśmielona. Chciałam wstać i wyjść, ale on, w ułamku sekundy, wziął mnie w ramiona i przytulił. Był ciepły, pachniał czymś słodkim...
     Obudziłam się. Twarzy nie zapamiętałam, ale wciąż czułam i to ciepło, i ten zapach.
            
                   B.
       21.01.2013 - godz. 05:00 

Anna Szymańska

Komentarzy nie ma.