Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-01-15

Alexandramag

Spotkanie świąteczne

Zakładałam szarą marynarkę męską. Po chwili ją zdjęłam. Marynarka należała do dawnego znajomego. Siedział w autobusie i miał nim odjechać. Widziałam go, siedział przy oknie i patrzył na mnie. Po chwili znowu założyłam tę samą marynarkę, bo zrobiło mi się chłodno. Poszłam dalej. Obok mnie szła dawna znajoma, która operacyjnie miała przyszytego penisa. Nie była z tego faktu zadowolona, bo penis był źle zacerowany, bolało ją to. Szłam z koleżanką dalej. Zobaczyłam, że znajoma kobieta, która zajmuje się ezoteryką, organizowała spotkanie świąteczne. Były tam także inne kobiety. Nie było mężczyzn. Spotkanie się kończyło. Ja zaczęłam śpiewać piosenkę „A mnie jest szkoda lata i letnich szkoda wspomnień...”, a znajoma - organizująca spotkanie - dokończyła:  „ To tak, jak gdyby ktoś najbliższy nagle odszedł..." Dziewczyny miały się już pakować, a ja miałam zabrać telewizor ze ściany po spotkaniu.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.