Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-05-02

Alexandramag

Spotkanie firmowe

Zobaczyłam dokument z 29 lipca. Były w nim wskazówki, że każdy z uczestników spotkania powinien się przebrać. Zobaczyłam salę, gdzie byli pracownicy z firmy dla której pracuję, mieli na głowach maski w kształcie świńskich głów i innych zwierząt. Wyszłam po M., żeby się przebrał na spotkanie. Nie spotkałam nikogo, dalej go szukałam. Chciałam, żeby przyszedł przygotowany, czułam się za niego odpowiedzialna. Szłam po polach, nadal go nie spotkałam. Później jednak zobaczyłam go. Chciał pomóc mi w przebieraniu. Założył na mnie swoją czarno-brązową kurtkę skórzaną. Była dla mnie za duża. Na głowie miałam czarny mały kapelusik, taki śmieszny mały berecik. Wziął mnie pod rękę, szliśmy korytarzem. Wokół było dużo oszklonych witryn sklepowych. Prowadził mnie tak, jakby się chciał mną pochwalić. Spotkaliśmy moją znajomą A. Uśmiechnęła się do mnie. Zależało mi na tym, żeby M. zjawił się na spotkaniu firmowym. Zalecenia, jak mamy się przebrać, były w piśmie z 29 lipca ubiegłego roku.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.