Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-02-12

Wojciech Jóźwiak

Śmierć Whitney Houston

foto

horo

Wiadomość o śmierci Whitney Houston spadła jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Gwiazda miała 48 lat i stało się to w przeddzień otrzymania prestiżowej nagrody.

Co widać w kosmogramach – urodzenia i śmierci?

Pluton doszedł do kwadratury do urodzeniowego Marsa. Z drugiej strony bieżący (w dniu śmierci) Mars tworzył kwinkunksy do urodzeniowych Saturna i Jowisza, czyli tak zwany układ palca bożego. Czy to jednak wystarczające wskaźniki, by umrzeć w kwiecie wieku? - Raczej niewystarczające. Chętniej przyjmę do wiadomości, że nie umiemy, w astrologii, dobrze określać, które układy planet są naprawdę zabijające.

Pluton, który (jak można odczytać z kosmogramów) okazał się głównym „killerem”, był u Whitney planetą potężną. Przy jej urodzeniu był na descendencie w ścisłej koniunkcji z Merkurym w merkurowym znaku Panny. Blisko z nim były związane były Uran i Wenus. Razem: wielka siła przebicia, zwłaszcza w nieformalnych układach, a także dar trafiania przebojem do ludzkich serc i emocji. Ale ten sam układ planet wybijał jako zamiłowanie do silnych wrażeń, jako pociąg do brutalności, także tej męskiej; tu przypomina się jej „damsko-bokserski” związek z raperem Bobby'm Brownem. Tamten układ planet to wielki napęd, ale i groźba wypalenia. Taki „miotacz energii” w horoskopie powinien być wsparty silnym Marsem czyli biologiczną siłą żywotną, jak strzelec z bazuki musi mocno stać na nogach... - ale właśnie Mars był w jej horoskopie słaby. Być może właśnie na niezrównoważeniu tych czynników polegała jej horoskopowa słabość - ta, która okazała się śmiertelna.

Co więcej? - Cudowny, każdemu życzyć, trygon Słońca z Księżycem, a że ten w koniunkcji do Jowisza, to i z Jowiszem. Plus Wenus – w koniunkcji ze Słońcem - włączona do tej fortunorodnej rodziny. Oraz sekstyl Jowisza i Saturna – znak głowy na karku i do interesów.

Szkoda Whitney. Dlaczego boginie muszą żyć tak krótko?

Wojciech Jóźwiak

Komentarzy nie ma.