Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-08-26

Helka

Śmierć szeptuchy

Byłam w domu stareńkiej uzdrowicielki/szeptuchy. Leżałam na jakimś łóżku/barłogu.
Babcia pochyliła się nade mną nagle i nieoczekiwanie (i wiedziałam, że za szybko) weszła w trans. Nie wiedziałam, co mam robić, nie było nikogo, kto mógł mną jakoś pokierować, a wydawało mi się, że zaczęła wnikać swoim duchem we mnie.
Pomyślałam, że coś powinnam zrobić sama. Krzyknęłam do niej: - Mów, co widzisz!
Jednak ona nie odpowiedziała. Będąc w tym transie, po prostu umarła ze starości.
Zostałam sama w ciemnym pokoju z trupem przy boku i duchem babuszki szeptuchy w środku.

Helka

Komentarzy nie ma.