Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-04-25

Wojciech Jóźwiak

Śmierć od krzyża

Dziwaczny i przerażający "cud kanonizacyjny"... Stało się to 24 kwietnia 2014 w północnych Włoszech w podalpejskiej miejscowości Cevo. (Dalej tłumaczę z włoskiego z pomocą auto-tłumacza Google.)

Marco Gusmini, 21-letni mieszkaniec Lovere (Bergamo) zginął na miejscu w Cevo (Brescia) przygnieciony krzyżem -- rzeźbą Chrystusa Odkupiciela wykonaną przez Enrico Job dla upamiętnienia wizyty w Brescii papieża Jana Pawła II, we wrześniu 1998 roku. Dramat miał miejsce wkrótce po godz. 14. Pod 30-metrowym krzyżem, podtrzymującym ogromny posąg Chrystusa, znajdowała się duża grupa młodzieży z koła modlitewnego ["oratorium"?] w Lovere (Bergamo).
Większość młodych ludzi były na placu przed wraz z proboszczem, ks Claudio i niektórymi rodzicami, a Marco był tuż pod krzyżem razem z pewnym 31-latkiem, kiedy nagle pękły spoiny rzeźby i ciężka kłoda drewna, wraz z figurą Chrystusa zwaliła się na Marco. Młody mężczyzna, który cierpiał na lekką niepełnosprawność fizyczną, nie był w stanie uciec tak jak jego koledzy. Ambulans z Brescia przybył na miejsce na próżno: 21-latek zginął na miejscu.

Oryginał: Cevo, la croce dedicata a Wojtyla si spezza e uccide un 21enne - tam też więcej zdjęć.



Oto kosmogram na tamten moment:

W dyskusji na Facebooku skomentowałem na gorąco: Układ planet zwany "Wielkim krzyżem" na niebie i w dodatku ustawiony dziwnie symetrycznie, równolegle do horyzontu. Archetypy szaleją! Wypadek wygląda jak POWTÓRNE UKRZYŻOWANIE, w którym połączone siły Jezusa Chrystusa i Papieża Jana Pawła II zabiły owego Marco Gusminiego. Złożony w ofierze? Przez kogo? Komu? Jakie ZŁO ten chłopak wziął na siebie? Jakie zło lub niebezpieczeństwo (grożące ludzkości??? -- obrazowane przez astrologiczny Wielki Krzyż) wziął śmiertelnie na siebie, aby uchronić świat? Jaka właściwe MAGIA dzisiaj się odbyła, co za CZARNA MSZA? Czy Marco Gusmini był/jest nowym zbawicielem świata? Salvator Mundi?

Tu dodał Rutilius Martinus Vagner: A skąd pomysł, że ofiara Chrystusa kogokolwiek zbawiła? Rodzi się nowy bóg, łaknie krwi, jak jego ojciec. Obawiam się, że to będzie nasz narodowy demon.

Jestem ciekaw, jak zinterpretują ten dziwaczny i przerażający wypadek teologowie: (1) katoliccy, (2) heretyccy, (3) pogańscy i (4) amatorscy.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 15

[foto]1. Sygnał ostrzegający • autor: Jacek Dobrowolski (2014-04-25 11:51:13)

Ta wstrząsająca tragedia mówi wyraźnie, że Kościół w swej triumfalnej pysze budowania 30 metrowych krzyży na szczytach gór przygniata tym osoby najbardziej bezbronne, kalekie, niepełnosprawne etc. Nie zginął proboszcz tylko najsłabszy chyba członek koła modlitewnego. Nie uważam, by w takiej sytuacji była to ofiara biorąca na siebie zło czy grzechy świata, bo taka ofiara musi być świadoma. To była ofiara pychy i głupoty Kościoła oraz głupoty inżyniera/projektanta. Od czasu jak na Giewoncie ustawiono krzyż z żelaza ginie tam od piorunów więcej osób, to też przejaw głupoty. W wymiarze symbolicznym skoro to był krzyż upamiętniający wizytę św. JPII w przeddzień jego kanonizacji jest to ostrzeżenie, by nie intensyfikować kultu świętych. Jak wiemy JPII kanonizował więcej świętych i beatyfikował więcej beatyfikowanych niż wszyscy papieże przed nim razem wzięci! Ten Kościół ma ambicje budowania konstrukcji sięgających nieba, ale nie rozumie, że droga do nieba prowadzi przez piwnice piekieł. Fundamenty tego Kościoła są przegniłe i on runie. Tego bał się JPII i tak intepretował wizje św. Faustyny. Dlatego konserwował go i centralizował a nie reformował. Co teolodzy katoliccy z tą tragedia zrobią? Powiedzą, że ofiara poszła do nieba i że niezbadane są wyroki boskie. Należy w Italii sprawdzić wiele budowli, bo tam odwalają fuszerkę jakiej w kraju protestanckim by chyba nie odwalono. Oby postawili tam nie krzyż swej pychy, ale pamięci tego chłopca.

2. lekkość • autor: (2014-04-25 12:02:07)

[foto]3. Myślałem że będzie... • autor: Michał Mazur (2014-04-25 12:36:14)

Myślałem że będzie o jakimś berserku. Bo w sagach był taki motyw, że misjonarz chrześcijański zabija berserka, którego żelazo się miało nie imać, waląc go krzyżem jak maczugą (a motyw drewnianej maczugi jest jeszcze częstszy)

[foto]4. Przypadkowo? • autor: Katarzyna Urbanowicz (2014-04-25 12:39:34)

Żeby było bardziej znacząco podobno (za dziennikiem TVN) delikwent mieszkał przy ulicy Jana XXIII - drugiego kandydata na świętego

[foto]5. dwa, trzy zdania • autor: Radek Ziemic (2014-04-25 13:35:54)

Bliski jest mi komentarz Jacka Dobrowolskiego. Wolę jednak kiedy bardziej wzniosłe, górnolotne (czytaj również: astrologiczne) wyjaśnienia nie zapominają o tych przyziemnych. Pytanie Rutiliusa Martinusa Vagnera też wydaje mi się rzeczowe. 

[foto]6. @ • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2014-04-25 14:13:31)

"...Żeby było bardziej znacząco podobno (za dziennikiem TVN) delikwent mieszkał przy ulicy Jana XXIII - drugiego kandydata na świętego..."

Jeżeli tak było faktycznie, to raczej nie nazwałbym tego przypadkiem ...

p.s.

to bardzo smutne...

[foto]7. Dla mnie jest to kolejny dowód • autor: Piorun (2014-04-25 14:42:37)

...na to że istnieje coś takiego jak Kosmiczne Poczucie Humoru 

Poza powyższym - podpisał bym się pod komentarzem Jacka Dobrowolskiego


Jeszcze jedna sprawa:
"A skąd pomysł, że ofiara Chrystusa kogokolwiek zbawiła? "
No właśnie, skąd?

W imię tej "religii miłości" wymordowano miliony ludzi.
Czy tylko mi się coś nie zgadza?? 
Być może tylko mi - jako - jak bardzo wielu twierdzi - trickster, złośliwiec a nawet pomiot Chaosu mogę być nieobiektywny. 

[foto]8. Egregor zbiera swoj żniwo • autor: Jan Szeliga (2014-04-25 15:05:41)

Jak widać katolicki egregor wciąż zbiera swoje żniwo.
Gdybyśmy się bardziej temu przyglądnęli to znalazło by się więcej takich przypadków "przypadkowych" śmierci osób bardzo religijnych. A to tragiczny wypadek autokaru z uczniami w czasie pielgrzymki do Częstochowy, a to jeszcze bardziej tragiczny wypadek autokaru który spadł z pielgrzymami w przepaść we Francji. Trochę by się podobnych przypadków znalazło.
Przychylam się tutaj do komentarza P Jacka Dobrowolskiego więc nie będę się powtarzał. Powiem tylko ze jest to bardzo mocny sygnał dla osób które są mocno pod wpływem tego egregora aby się nad tym bardzo poważnie zastanowić.

[foto]9. Ad. 2 • autor: Terravis Wiktor Rumocki (2014-04-25 15:07:03)


Podany link nie działa, ale znalazłem inny
LINK
W podlinkowanym artykule możemy przeczytać:
Czternastometrowy Jan Paweł II powstał w nowosolskiej fabryce dinozaurów i krasnali ogrodowych, pielgrzymował w kawałkach przez pół Polski, po czym stanął w częstochowskim Parku Miniatur Sakralnych, naprzeciwko Jasnej Góry. Po co powstał? Dla kogo? Jaka historia stoi za tym gigantycznym przedsięwzięciem? Religijne marzenia i koszmary spełniają się pod jedną ogromną postacią.

[foto]10. Ad. 2 • autor: Terravis Wiktor Rumocki /Splendor Solis (2014-04-25 15:07:03)


Podany link nie działa, ale znalazłem inny
LINK
W podlinkowanym artykule możemy przeczytać:
Czternastometrowy Jan Paweł II powstał w nowosolskiej fabryce dinozaurów i krasnali ogrodowych, pielgrzymował w kawałkach przez pół Polski, po czym stanął w częstochowskim Parku Miniatur Sakralnych, naprzeciwko Jasnej Góry. Po co powstał? Dla kogo? Jaka historia stoi za tym gigantycznym przedsięwzięciem? Religijne marzenia i koszmary spełniają się pod jedną ogromną postacią.

11. mądrość, mądrość widzę :) • autor: (2014-04-25 16:55:35)

Ja się cieszę z faktu, że tak wiele bezwzględnej, nagiej, odartej z iluzji prawdy się zadziało.

Gartenzwerg się zawalił na Pańskim folwarku zwierzęcym? Krew się polała prawdziwa? To powód do smutku?

Jedyne co trzeba, to trzymać się wystarczająco daleko od szukających kozłów ofiarnych owieczek, które intensywnie szukają tarczy do eksternalizowania i wyprojektowywania na zewnątrz swoich konfliktów wewnętrznych.

ps. pocztówka z prehistorycznych czasów, sprzed eksterminacji poczucia humoru w życiu publicznym przez wszechwładne oddziały Public Relations i kapłanów politycznej poprawności:

Spitting Image - My God Is Bigger Than Your God
https://www.youtube.com/watch?v=bRwXrcz-F9M

[foto]12. Anty-cud • autor: Przemysław Kapałka (2014-04-26 20:41:40)

Jeden z komentarzy pod notką na onecie na ten temat był taki, że jak dotąd podawano przykłady, że obrazek JPII kogoś uzdrowił, tak teraz będzie można podać przykład, że krzyż JPII kogoś zabił.

[foto]13. Dlatego ten wypadek się przemilcza. • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-04-26 22:28:19)

Bo jest bardzo niewygodny dla katolików i polit-katolików. Jeśli go zlekeważyć, mówiąc, że to "przypadek", to będzie znaczyło, że rzekome cuda JP2 to też tylko "przypadek", czyli nie ma potwierdzenia z nieba, że jest święty i cała ta ceremonia na nic. Jeśli go potraktować serio, tak jak przypadki rzekomych uzdrowień, to wyjdzie na to, że papież wespół z Chrystusem zabili człowieka, ba, religijnego młodzieńca z porażeniem mózgowym, na trzy dni przed kanonizacją w pamiątkowo uświęconym miejscu, więc jakby w "świątyni" Jana Pawła II. Więc najlepsze wyjście: udawać, że nic się nie stało.

[foto]14. W Szczecinie, w... • autor: Jarosław Bzoma (2014-04-28 00:20:16)

2010-08-17 W Szczecinie, w wyniku nieszczęśliwego wypadku, doszło do śmierci bezdomnego mężczyzny. Na jego głowę spadł element drewnianego krzyża misyjnego, który stał przed świątynią.Wypadek miał miejsce ok. godziny 11 przed katedrą św. Jakuba. 

Podczas gdy grupa wolontariuszy poddawała krzyż pracom renowacyjnym, od liczącego 7 metrów krzyża oderwała się pozioma belka, która spadła na około 50-letniego bezdomnego. 

Trafiony w głowę mężczyzna, który regularnie korzystał z pomocy kościoła, zginął na miejscu. Obecnie policja sprawdza, czy do śmiertelnego wypadku nie doszło przez niedopełnienie obowiązków podczas prowadzenia prac przy krzyżu.

15. Nic nie dzieje się bez przyczyny... • autor: (2014-04-29 18:26:55)

Nic nie dzieje się bez przyczyny i każda przyczyna ma swój skutek. Kiedy nie znamy prawdziwej przyczyny zdarzenia, wtedy uważamy je za przypadek. Myślę podobnie jak p. Jacek Dobrowolski, że to zdarzenie to wymowny sygnał dla wszystkich ludzi głębiej myślących. Gdy widać wszechobecny bezrefleksyjny hura-entuzjazm mediów i wielu z nas wobec osoby JPII, nasuwa się myśl: jak bardzo jesteśmy jako nacja zakompleksieni,jak bardzo potrzebujemy jakichkolwiek "idoli", żeby zaspokoić ogromną potrzebę dowartościowania nas Polaków. Do współczesnego obrazu kleru i Kościoła jako instytucji śmiało można zastosować zdanie z Ewangelii: "Ślepi przewodnicy! Dzierżycie klucze do Królestwa,  sami nie wchodzicie i innym wejść nie pozwalacie!"

[foto]16. Wiadomości z Wadowic • autor: Wojciech Jóźwiak (2014-05-02 15:40:25)

Czytelnik z Wadowic napisał:
Przypominają mi się jeszcze dwa wypadki komunikacyjne które wydarzyły się po śmierci JPII w związku z jego osobą:

1. Wczorajszy, zespołu Spirituals Singers Band: 1 osoba (założyciel zespołu) zginęła, 8 rannych - w tym jednej amputowano nogę. Jechali dać koncert dziękczynny (za kanonizację JP II) do Kalisza

2. Związany z powstaniem tego pomniku JP II co stoi w Wadowicach, bodajże w 2006 roku : http://0.s.dziennik.pl/pliki/1877000/1877170-643-482.jpg
Wtedy, o ile pamiętam zginęła pani która jechała z dokumentacją techniczną tego posągu. Pracowała w wadowickim Urzędzie Miasta

Nie wiem co jest tu grane... nie rozumiem tego i nie podoba mi się to.. Wiem tylko że u nas dawniej się mówiło "Wierz w Boga lecz mu nie ufaj", czyli pewnie tak jak było w religiach europejskich przed chrześcijaństwem (wystarczy zamienić na "bogów")
Tyle Czytelnik (tożsamość poufna). Dzięki za wiadomości z Papieskiego Miasta!