Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-04-21

KK

Skasowane samochody

Sen z 22 lutego.

Byłam w miejscu rodzinnego domu. Stałam z bratem za stajnią, na betonowym podjeździe i zobaczyłam, że naprzeciwko, w oddali nad pracującymi mężczyznami jest ciekawa gra świateł, coś jakby zorza polarna, ale bardziej kolorowa. Poszłam po aparat i chciałam zrobić zdjęcie, ale brat koniecznie potrzebował w tej chwili aparatu i mi go zabierał, bardziej przez złośliwość niż rzeczywistą potrzebę. W końcu nie zrobiłam zdjęcia i chyba się pobiliśmy.

W innej scenie miałam nowy zegarek, bardziej kobiecy, z bransoletką z plecionego metalu.

W trzeciej scenie pojechałam gdzieś, jakby do sanatorium, gdzie miała być moja matka. Jechałam samochodem i widziałam ją, jak siedzi gdzieś przy stoliku jakby w ogródku kawiarnianym. Zaparkowałam na stromym zboczu i samochód mi się zsunął trochę i popchnął samochód przede mną. Nic mu się nie stało, ale postanowiłam cofnąć. Cofnęłam i wtedy zauważyłam, że za mną jest cały sznur samochodów. Wysiadłam i zobaczyłam, że jeden z nich jest praktycznie skasowany. Zdziwiłam się bo cofnęłam się bardzo mało. Wysiadłam z samochodu i usiadłam przy stoliku obok. Samochody się przesuwały tam i z powrotem, jakby je ktoś popychał z każdej strony. W końcu wrócili właściciele tego skasowanego, ale za chwilę zniknęli, bo poszli za nim, kiedy został przesunięty dużo dalej.

W następnego scenie siedzimy w domu, a brat mówi, że zostało skasowanych 97 samochodów i że to moja wina.

KK

Komentarzy nie ma.