Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-07-19

Dariusz

Skąd się biorą cuda

Jestem przed gmachem jakiegoś sądu i rozmawiam z jakimś prezesem sądu. Ten prezes nie wie, że moja żona też jest sędzią. Gadamy o jakichś mało ważnych sprawach. Nagle wzywają prezesa sądu do środka, bo ma ogłosić coś ważnego. Za kratami widzę mojego kolegę Krzyśka. Krzysiek został skazany na dożywocie. Nagle prezes sądu ogłasza, że stał się wielki CUD i Krzysiek zostanie zwolniony z więzienia. Patrzę Krzyśkowi w oczy i w tym momencie przypomniałem sobie zdarzenie sprzed kilku dni, jak wybaczam jemu wszystko, co wobec mnie uczynił. Zdałem sobie w tym momencie sprawę, że to ja wybaczając mu spowodowałem ten cud. W tym momencie z moich oczu popłynęła łza wzruszenia.

Następnie jestem w jakimś szpitalu. Po prawej stronie przede mną stoi ordynator. Rolę ordynatora gra znany polski aktor Janusz Gajos. Ja jestem jakiś mały w stosunku do Janusza Gajosa. Nie wiem czy jestem dzieckiem czy też klęczę. Przede mną jest przezroczysta rurka symbolizująca całe moje życie. Ordynator bierze wskaźnik i dotyka lewy brzeg rurki, a on napełnia się do tego miejsca zielonkawą cieczą. Następnie wskaźnikiem dotyka kolejne miejsce posuwając się od lewej ku prawej. Za każdym razem jak dotyka rurkę mówi o chorobie, jaka mnie spotkała w moim życiu. Gdy dochodzi tak do połowy, ja krzyczę i pytam się, czy na pewno tego było aż tyle. Ordynator z stanowczością mówi, że tak i że wszystkie wymienione choroby były śmiertelne. Po chwili mówi, ale to jeszcze nie koniec i dalej pokazuje wskaźnikiem kierując się w prawą stronę rurki. W ten sposób Ordynator dochodzi do końca rurki po prawej stronie, a ona cała wypełnia się to zielonkawą cieczą. Ja zrozpaczony mówię, to ja już nie powinienem od dawna żyć. Ordynator się wkurzył i krzyczy, no właśnie !!! (Czuję, że on jest zły, że tego nie rozumie, dlaczego nie umarłem.) W dodatku mówi: nawet nie było pieniędzy, aby te wszystkie choroby wyleczyć!!!. Dalej dodaje wkurzony: a nawet jakby były to i tak nie było szans mnie wyleczyć!!!!. Ja też na niego krzyczę i dobrze, że nie było tych pieniędzy, bo tylko w ten sposób mógł się dokonać ten CUD.

No właściwie, komentarz jest zbędny. Po prostu czyńmy CUDA i wybaczajmy (rozpuszczajmy negatywne emocje, które w śnie miały postać zielonej cieczy w rurce. To ciemnozielone paskudztwo nas zabija).


Dariusz

Komentarze: 6

1. A co to... • autor: Agata (2019-07-23 14:28:27)

A co to za Cuda, że w spisie tego snu nie ma ?

[foto]2. Bo autora nie ma • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-07-24 00:26:16)

Bo autora nie ma. Prawdopodobnie autor się zarajestrował, wkleił sen, i zaraz się wyrejestrował. Mogę go "zaautorować" że "autor nieznany". Albo usunąć.

[foto]3. Autor nierozpoznany • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-07-24 08:31:07)

Sen jest autoryzowany jako "Autor nierozpoznany".

4. od autora • autor: Dariusz (2019-07-27 17:35:21)

Pierwszy raz wklejałem, więc może coś nie wyszło.
Pozdrawiam Darek..

[foto]5. Autor już Rozpoznany • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-07-27 19:12:21)

...czyli Dj54.

[foto]6. Informacja dla Autorów, nie tylko Dj54 • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-07-27 19:24:11)

Drogi Darku Dj54 oraz wszyscy Autorzy i Autorki,
po zalogowaniu widać w górnym menu link "Konto". Gdy wejdziesz tam, na stronę swojego konta, i masz swój profil (nie wszyscy mają, a być może niektórzy nie wiedzą, że mają), zobaczysz tam (na stronie konta) link "Edytuj profil".
Ten link prowadzi do strony-edytora profilu.
Tam możesz napisać coś o sobie, wkleić foto, podać adres swojej strony WWW lub swojego Facebooka.
Profile są publicznie widoczne, "z ulicy".