Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-13

Roman Kam

Seryjny morderca spod znaku szatana

11/0t6/2011 r. śnię: załatwiam jakąś sprawę w urzędzie - jest to duży gmach z szerokimi korytarzami i rozległymi schodami. Urzędniczka, mimo, że ma moje kompletne zeznanie roczne, domaga się przedstawienia dwóch, brakujących zeznań miesięcznych. Wracam po nie do samochodu zaparkowanego przy pustym placu. W drodze, z rozmów przechodniów dochodzi do mnie, że w mieście, od rana, popełniono dwa mordy. Gdy wracam do urzędu z brakującymi dokumentami, przy chodniku widzę leżące na ziemi, kolejne cztery ciała. Są bardzo zakrwawione, widać rany i cięcia zadane nożem. Staram się im nie przyglądać.

Gdy załatwiam sprawę z urzędniczką i wychodzę z budynku, doznaję olśnienia - MORDERCA BĘDZIE ZABIJAŁ SZÓSTKAMI! ZGINIE 18 OSÓB. TRZY SZÓSTKI. 666.

I nagle go widzę z prawej strony, na chodniku. Jest szczupły, idzie szybkim, zdecydowanym krokiem świadczącym o pewności zamiaru. W wyciągniętej sztywno przed siebie ręce, trzyma pistolet. Wyraźnie widzę otwór lufy. Obok mężczyzny idzie chłopiec w wieku ok. 8-10 lat.

Rzucam się do ucieczki za szczytowy róg budynku i natychmiast za kolejny róg (bo szczyt gmachu jest wąski). Dalej biec nie mogę, fasada (właściwie oficyna budynku) jest zbyt długa. Wpadam w pierwsze drzwi. Biegnę po schodach na 1-sze piętro i z rozpędu (gnany strachem) na 2-gie. Łapię się na tym, że popełniłem błąd wbiegając tak wysoko, że jeśli to będzie ślepa uliczka to skacząc z takiej wysokości połamię nogi. Jednak nie ma już odwrotu, cofanie się jest zbyt niebezpieczne.

Roman Kam

Komentarze: 1

[foto]1. Wewnętrzny morderca • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-06-14 10:28:48)

Pojawił się archetyp "wewnętrznego mordercy" - czyli postać Marsowego Agresora. Niedawno był on w śnie A.B., "Jeździec Apokalipsy". Tam interpretowałem ten sen.