Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-02-11

ALiv

Sen, który przeplótł się bardzo z rzeczywistością

Sen, który niesamowicie przeplótł sie z rzeczywistością/realem, nie pierwszy zresztą, ale pierwszy raz pojawiła mi się dokładna nazwa miejsca!!!

 

Real:

Po kilku latach przerwy w nauczaniu w szkołach państwowych postanowiłam wrócić do zawodu. Wysłałam maila do pani, która zajmuje się programem ‘powrót do nauczania’ w moim regionie – program przygotowany przez ministerstwo edukacji, gdzie tacy jak ja przychodzą przez kilka tygodni do szkoły, aby zapoznać się ze zmianami w systemie edukacji, jakie nastąpiły w trakcie przerwy zawodowej. Można też się doszkolić np. w nauczaniu dzieci z problemami w nauce, prowadzeniu zajęć poszkolnych i tym podobne.

Późnym popołudniem widzę na telefonie, że odpowiedziała, ale nie czytam maila, bo idę na koncert.

Po koncercie idę spać.

 

Sen:

 

Jestem z przyjaciółką ‘na wyjściu’, bo odwiedziła mnie w moim mieście. Z centrum wracamy na przedmieścia, do domu, pociągiem. Zasypiamy w pociągu. Kiedy się budzimy, dojeżdżamy do ostatniej stacji, wysiadamy zakładając, że to nasza stacja. Patrzę, a tu wielki napis : ‘Welcome to Widnes’ – witamy w Widnes!!!

Mówię do siebie głośno: “WHAT THE FUCK AM I DOING IN WIDNES?!” co ja do k* nędzy robię w Widnes?? Szybko czytamy odjazdy pociągów na tablicy, i znajdujemy pociąg powrotny do stacji, skąd wyjechałyśmy, żeby wrócić do domu. Przyjeżdża za dwie minuty (tak pokazuje zegar), wsiadamy i kupujemy bilet. Budzę się.

 

Znów real, dzień następny:

Czytam maila od pani ‘Powrót do nauczania’. Zaprasza mnie na rozmowę kwalifikacyjną do szkoły, z której koordynuje programem na region. Szkoła, jak się okazuje, mieści się… w Widnes!! 

ALiv

Komentarze: 1

[foto]1. A dzisiaj spełnił się częściowo ten sen :) • autor: Alicja_Liv /ALiv (2016-02-25 15:31:39)

Stanęłam dzisiaj przed tablicą ze snu, tylko wisiała w rzeczywistości wyżej - ′welcome to...′. Zrobiłam nawet jej zdjęcie, ale nie da się wrzucić. Nigdy wcześniej nie byłam w tej miejscowości, chociaż oczywiście słyszałam wcześniej jej nazwę, ale  nie miałam nigdy powodu, by tam się wybrać. Czas oczekiwania na pociąg nie spełnił się niestety wogóle - czekałam dokładnie 20 minut, a nie dwie!  :P