Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-06-16

Jarosław Koziński

Sen o nauce języka i Lasach Świętokrzyskich
Co mi się często śni?

Sen był długi i świadomy. Śniło mi się wysokie wzgórze, a na nim drewniany kościół. Piliśmy wszyscy wodę mineralną i podróżowaliśmy busami. Śniła mi się świętokrzyska Małogoszcz, a w niej nauczycielka języka angielskiego - która została przysłana do nas z Wielkiej Brytanii, ale była Polką. Kazała nam wszystkim - mnie i mojej bliższej i dalszej rodzinie rozłożyć książki i zeszyty do nauki języka u progu drewnianego kościółka. Zaczynaliśmy od podstaw. Oprócz bliższej i dalszej rodziny w tym śnie byli jacyś nieznajomi. Wszyscy byli ubrani na biało. Nauka szła nam gładko. Byliśmy z nowej nauczycielki bardzo zadowoleni. Kościół był otoczony wysokim drutem kolczastym.

Jarosław Koziński

Komentarzy nie ma.