Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-09-03

Marianna

Sen o lewitujących niedźwiedziach

Mieszkałam w jakimś obskurnym mieszkaniu z pewnym mężczyzną o imieniu W. Spałam na tapczanie z synkiem, a W. przychodził wieczorami. Chyba razem mieszkaliśmy. W każdym razie było między nami coś na kształt romansu. W pewnym momencie pojawiło się jeszcze jedno dziecko, niemowlę. Spało obok mojego synka, a ja bałam się powiedzieć W., że mam jeszcze jedno dziecko. Nie pamiętam, może nawet było to jego dziecko. Za każdym razem, kiedy pojawiał się W., denerwowałam się, że je zobaczy, choć z drugiej strony chciałam, żeby to nastąpiło. Pewnego dnia W. pokazał mi maleńkie, obtarte z białej farby drewniane drzwiczki, prowadzące z tego mieszkania do piwnicy. Schodziło się po schodkach w dół, a tam - zasnute pajęczynami, wyblakłe, ale wciąż kolorowe - wnętrze, jak z osiemnastowiecznego palazzo. Piękne drewniane meble, wypłowiałe aksamitne zasłony i różne piękne „graty”, skrzynie, meble i obrazy zasnute pajęczynami. W szufladzie inkrustowanego stolika znalazłam starą mapę z rysunkiem jakiejś góry. Z mapy wynikało, że jest to miejsce pełne silnej, kosmicznej energii. Było widać przecinające się, pulsujące „prądy” energii. Taka mapa z widocznie poruszającymi się elementami. Nie wiem, w jaki sposób, ale z zasnutej pajęczynami piwnicy przeniosłam się do tego miejsca z mapy, a tam - na polanie, na zboczu góry, zobaczyłam… trzy ciemnobrązowe, lewitujące niedźwiedzie (w pozycji medytacyjnej), które na otwartych łapach miały kwiaty lotosu…

Marianna

Komentarze: 5

[foto]1. bardzo • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2014-09-04 20:31:25)

ciekawy sen ...w trzech aktach...

co do pierwszego, to trudno mi cokolwiek powiedzieć...(relacja "widziana" sercem kobiety), ale potem to zejście w dół, do piwnicy, niczym do podziemnego świata pełnego antyków. W związku z tym przychodzi mi na myśl, że to może być podróż do wewnątrz, do głębokich pokładów podświadomości, w której przechowujemy te wszystkie antyki ("wspomnienia" itp.) pokryte kurzem i pajęczyną. Tam można odkryć "mapę" ... co wydaje się oznaczać jakieś wskazówki umożliwiające poznanie samej siebie. Najważniejsze jednak, że to zstąpienie do "piwnicy" (podświadomości) wyzwoliło (może wyzwolić?) drzemiące w tobie możliwości. W każdym bądź razie drzemie w tobie wielki potencjał (nie przypadkiem pojawiają się tutaj zwierzęta, kojarzące się z mocą, siłą...)


 

[foto]2. Lewitujące niedźwiedzie • autor: Jacek Dobrowolski (2014-09-04 10:50:04)

Czy ów mężczyzna miał na imię Władimir?

3. przekaz od podświadomości • autor: (2014-09-05 20:12:25)

Do mnie najbardziej przemawia trzecia interpretacja.Takie też było moje pierwsze intuicyjne rozumienie tego snu. Odebrałam go jako przekaz od podświadomości, że być może jest we mnie pewien niewykorzystany potencjał. Wg. mnie istotne są tu pojawiające się we śnie symbole : przejście przez drzwi w piwnicy do "innego świata", góra z prądami energii, niedźwiedzie i kwiaty lotosu.

Od jakiegoś czasu pojawiają się u mnie sny, które dotyczą "mocy" / energii którą jestem w stanie (w snach) kierować. Np. śpiewam wysokim operowym śpiewem do drewnianej, stropowej  belki na strychu, a ta reaguje na mój śpiew. Drewno zaczyna oddychać, "słoje" falują, zmieniają ułożenie. Tak  jak byłby to żywy organizm, który odpowiada na mój śpiew.


4. Pozwole sobie ma... • autor: (2014-09-06 10:25:51)

Pozwole sobie ma mały komentarz,treść jawna w zasadzie nieistotna a treść ukryta niezwykle prosta/jak na dłoni../ oczywiscie przebaczenie,miłość,pokój są podstawą-to jest serce/lotos/-cytując klasyke-w ogniu bitwy serce pozostaw w kwiecie lotosu-to jest podróż bez pokonywania odległosci..miś/umysł/ jednak śpi..Pozdrawiam!

5. "W ogniu bitwy... • autor: (2014-09-13 18:47:47)


"W ogniu bitwy serce pozostaw w kwiecie lotosu" - bardzo klarowne i adekwatne do mojej aktualnej sytuacji, Dziękuję.