Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-04-28

Jarosław Koziński

Sen o końcu świata
Sen o końcu świata

2017 rok był dla mnie przełomowy. Ale nie byłem wówczas w najlepszej kondycji psychofizycznej. Śniła mi się przezroczysta kula ziemska, z połączeniami światłowodowymi - jak w oceanach. Ja latałem nad kulą ziemską wraz ze swoim zmarłym Tatą. Obydwoje mieliśmy w rękach telefony komórkowe. Kula ziemska była piękna, cała niebieska, cała w chmurach. Przypominała rajski ogród. Co ciekawe - śnił mi się też wtedy Konkurs Piosenki Eurowizji - że głosował cały świat na nasz kraj. Kula ziemska była przepiękna, widziana od góry. Pod nią stali jacyś zieloni ludzie, którzy oglądali ten niebiański spektakl. Często bowiem śni mi się, że latam w powietrzu.


Jarosław Koziński

Komentarzy nie ma.