Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-01-31

Jarosław Koziński

Sen o byciu Szamanem

Sen przyśnił mi się w 2017 roku, na jesieni. Był to sen świadomy, w przeszłości bowiem praktykowałem Hunę. Byłem ubrany cały na biało, a akcja snu rozgrywała się w lasach świętokrzyskich. Biłem ręką w skórzany bęben i przywoływałem Duchy Przodków. Tuż obok mnie przebiegała wąska, leśna dróżka. Przejeżdżały stare traktory oraz stare maluchy zielone. Biłem w bęben i głośno śpiewałem w nieznanym mi syberyjskim języku. Był to sen długi - bowiem po przebudzeniu się - obliczyłem - że spałem aż dwanaście godzin. Huny i astrologii już nie praktykuję, ale sny uważnie badam i zapisuję w pamięci. Leśnymi dróżkami zaś przejeżdżali dalsi i bliżsi Znajomi, oraz bliższa i dalsza Rodzina.

Jarosław Koziński

Komentarzy nie ma.