Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-08-25

Monika Trybulska

Sanna w nieczynnej kopalni

Stoję na górze, choć głęboko pod ziemią, szykując się do zjazdu sankami. Znajomi śmignęli już w dół i tylko śmiech ich coraz cichszy do mnie dochodził.Tam miała się odbyć jakaś impreza. Nie wiedziałam, czy to dobry pomysł, czy lepiej nie będzie, jak zejdę na nogach. Ta jazda wydawała mi się dość ryzykowna. O ile miejsce w którym się znajdowałam było oświetlone, tak dół pochłaniała ciemność. Rozglądałam się dookoła, chłonąc zapach wilgoci i ziemi, było przyjemnie ciepło. Całkiem komfortowo się tam czułam. Był to tunel, dość przestrzenny,jak korytarz w nieczynnej kopalni. Zjeżdżałam, hamulcując bosymi stopami. Nie chciałam nabrać zbyt dużej prędkości. Zsiadłam z sanek i dalej schodziłam pieszo. Zdecydowanie bardziej pasowało mi to tuptanie, niż jazda.

Monika Trybulska

Komentarze: 1

[foto]1. Wnikanie do podziemi • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-08-29 14:49:55)

Sen Moki omówiłem dla "Gwiazdy Mówią". Najpierw go trochę podredagowałem:
Stałam na stoku, szykując się do zjazdu sankami. To miejsce było głęboko pod ziemią! Był to tunel, dość przestrzenny, wyglądał jak korytarz w nieczynnej kopalni. Rozglądałam się dookoła, chłonąc zapach wilgoci i ziemi. Było przyjemnie ciepło. Całkiem komfortowo się tam czułam. Moi znajomi śmignęli już w dół i tylko śmiech ich coraz cichszy do mnie dochodził. Tam miała się odbyć jakaś impreza. Jednak zjeżdżanie sankami wydawało mi się niebezpieczne. Bo chociaż to miejsce, w którym się znajdowałam, było oświetlone, to dół pochłaniała ciemność. W końcu zjechałam, hamując bosymi stopami. Nie chciałam nabrać zbyt wielkiej prędkości. Zsiadłam z sanek i dalej schodziłam pieszo. Zdecydowanie bardziej pasowało mi to tuptanie, niż jazda.


Interpretacja: Sny o podziemiach, o schodzeniu lub zjeżdżaniu w głąb ziemi, są ważne, ponieważ podziemie oznacza podświadomość. W takich snach podświadomość, czyli ukryty obszar twojego umysłu, odsłania się i ukazuje swoje możliwości. W tym śnie miałaś skojarzenie z kopalnią. Trafnie! Gdyż tak jak kopalnia zawiera skarby natury, np. energię zamrożoną w węglu, tak podświadomość zawiera całe „pokłady” energii psychicznej.
W śnie twoi znajomi zjeżdżają w głąb kopalni na imprezę – czyli na tańce i zabawę. Nie można się bawić, będąc zdołowanym, czyli mając niski poziom energii. To jest wyraźna wskazówka: że w głębi podświadomości jest, do wzięcia, życiowa energia. Inaczej niż twoi przyjaciele, ty powoli schodzisz (a nie „śmigasz”) i robisz to boso. Chodzenie boso w snach oznacza bezpośredni i „namacalny” kontakt z rzeczywistością. Co oznacza, że potrzebujesz podobnego „bosego” kontaktu z własną podświadomością. Mówiąc krótko, sen zachęca cię do poważnej medytacyjnej praktyki.

Teraz dodam, juz poza tamtą oficjalną interpretacją: ten sen daje Ci masę wskazówek, mnóstwo do przemyślenia o Twojej osobie. I to jest prawie nie zaszyfrowane, prawie otwartym tekstem... Jak na Śniącą Podświadomość.