Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-10-20

Renata Dominiak

Rowery

18.10.2015

Jadę rowerem, który jest "silny", i choć kierunek nadają moje dzieci jadące z tyłu, to ja prowadzę. Czuję zmęczone nogi, łydki. 70 km nie dam rady... ale to tylko około 20-paru słyszę od nich. 
Dojeżdżamy do firmy, w której mam robić zakupy. Załoga i szefostwo mają półgodzinną przerwę. Czuję przyjazną atmosferę, szefowa oprowadza mnie po firmie. 

Renata Dominiak

Komentarze: 2

[foto]1. Z Wyższym Ja • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-10-20 14:33:13)

Sen szkicowo opowiedziany, ale wygląda na nawiązanie kontaktu z Wyższym Ja: "szefowa", "firma", atmosfera zaufania -- ale najpierw trzeba było się namęczyć na tym rowerze. Jak zwykle podczas wspinaczek Wyższemu. No i ważne, że Ty sama, zanim spotkasz się z Szefową, sama naśladujesz jej rolę, wchodzisz w tę rolę, jako prowadząca rowerową wycieczkę.
Rower jest ciekawym symbolem, ponieważ na rowerze z konieczności trzeba posuwać się do przodu; kto tego zaprzestanie, przewraca się. Po drugie, jest to praca dolnymi czakrami, siła roweru leży w miednicy.

[foto]2. Dziękuję Wojtku za... • autor: Renata Dominiak (2015-10-20 16:08:24)

Dziękuję Wojtku za komentarz :)Pozdrawiam cieplutko :)