Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-02-21

Nikea

Rodzinny galimatias

Spaceruje po dużej plaży ,jest wieczór , wieje bardzo silny wiatr.Na głowie mam biały kapelusz z ogromnym rondem , ktore chroni mnie przed silnymi podmuchami wiatru , podchodzi do mnie znajomy ubrany w elegancki garnitur , wita się ze mną .Postanawiamy zejść z plaży i udajemy się w kierunku schodów , tam spotykam swoich rodziców , równiez są odświętnie ubrani i trochę młodsi niż w realu , zatrzymuję się i witam się z nimi,w między czasię zaczynają opowiadać mi nieznany i tajemniczy wątek dotyczący mojego dziadka-" Twój dziadek miał przyrodniego brata ,którego nie znałaś a mieszkał niedaleko nas , przypomnij sobie "Jestem bardzo zaskoczona ty mi rewelacjami i próbuję usilnie sobie przypomnieć o kogo może im chodzić , po chwili dostrzegam obok rodziców moją babcię , dziadka i jego matkę( której nigdy nie poznałam ).Zostawiam rodzinę i podążam schodami dalej , zamiast na ulicy znów jestem na plaży , zaczyna świtać , na spokojnym już morzu dostrzegam niewielki biały przedmiot , postanawiam po niego iść.Jestem już blisko gdy oriętuje się że to mały ,biały grób a ja przebywając tą odległość stąpałam po powierzchni morza.

U mojej mamy w kuchni gotuje moja Chrzestna jakąś smakowitą potrawę ,daje mi spróbować -( Jednym ze składników jest ryż i siemię lniane)- mówię - to pyszne ale po co to gotujesz ?
- to dla mojej córki bo bardzo chudnie .

To jeden z tych snów gdzie po przebudzeniu ogarnia mnie całkowita dezoriętacja

Nikea

Komentarzy nie ma.