Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-01-15

Alexandramag

Robaki

Siedziałam na łóżku u swojej matki (nie żyje). Okazało się, że jest na tym łóżku mnóstwo robaków. Robaki wyglądały tak, jak gdyby były zrobione z drewienek. Zaczęłam te robaki zabijać. Pomyślałam, że tylko trochę mnie nie było u matki i już jest brudno i pełno robactwa. Przyszło kilka osób do tego mieszkania, a także dwójka małoletnich dzieci - dziewczynka i chłopiec. Miałam zamiar spryskać robaki sprayem owadobójczym, żeby je pozabijać, żeby tylko nikt tego nie zobaczył. Dzieci chciały, żeby je nakarmić. Moja matka zaczęła karmić dzieci kromkami chleba z masłem. Podwinęłam zasłony w oknach, żeby więcej widzieć, co się dzieje w mieszkaniu. Rozglądałam się, czy są jeszcze jakieś robaki na łóżku. Zobaczyłam oślizłe skorki, których nie lubię. Zaczęłam je rozgniatać paznokciem w dwóch miejscach. Miałam plan, że je spryskam aerozolem. Wiedziałam, że moja matka zaniedbała mieszkanie i przyprowadziła robaki ze szpitala.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.