Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-04-15

Siena

Rajski ogród

Szłam, razem z moim mężem (Adamem), rozpaloną od słońca betonową drogą. Upał niemiłosierny. Czasem droga kończyła się i trzeba było przejść po pokrzywach. Szłam na bosaka i czułam, jak gorący beton, a czasem pokrzywy, parzą moje stopy. W końcu dotarliśmy do wysokiej bramy ogrodu (botanicznego). Po przejściu poczułam błogość i powiedziałam do mojego męża, że koniecznie musimy tu przyjść z naszą córką. W ogrodzie byli też inni odwiedzający oraz pracownicy tego ogrodu. Obserwowałam ich pracę: jak zbierają owoce, które opadły na ziemię, jak je ważą i pakują. Było dużo drzew pomarańczowych, mandarynkowych i brzoskwiniowych. Na niższych krzaczkach lśniły soczyste, ogromne truskawki i maliny. Sen był niezwykle zmysłowy, niestety - zbyt szybko zadzwonił budzik.

Siena

Komentarzy nie ma.