Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-06-17

Hermes Trismegistos

Boski Pymander, część 2
Przekład: Jerzy Wadolowski


Tekst tłumaczony na język angielski w 1650 r. przez Johna Everarda
Przekład polski Translation © Copyrights Jerzy Wadolowski • Sydney, 2011



KSIĘGA DRUGA ZWANA PYMANDER (PASTERZ)

1. Kiedy poważnie zająłem się rozmyślaniem, zastanawiając się nad istnieniem życia, moje narządy zmysłów – jak gdyby się zatrzymały, podobnie jak podczas ciężkiego snu spowodowanego wielkim posiłkiem lub ciężką pracą fizyczną. Myśląc, zobaczyłem olbrzymią postać o nieskończonej wielkości wołającą do mnie po imieniu i tak mówiącą: Co byś chciał usłyszeć i zobaczyć albo co chciałbyś zrozumieć aby się nauczyć i wiedzieć?

2. Wtedy odpowiedziałem : Kim jesteś? Jestem, rzecze On: Pymander/Pasterz – Umysł Wielkiego STWÓRCY, najpotężniejszy i ABSOLUTNY PAN i WŁADCA, wiem, co chciałbyś mieć. Zawsze jestem obecny w tobie.

3. Wtedy powiedziałem, chciałbym dowiedzieć się i zrozumieć naturę rzeczy, i poznać Boga. Jak? Rzekł do mnie. Odpowiedziałem, że chętnie chciałbym wysłuchać. Wtedy tak mi odpowiedział, uchwyć mnie jeszcze raz w swoim umyśle, a czegokolwiek chciałbyś się dowiedzieć, nauczę cię.

4. Kiedy on to powiedział, został zmieniony w swojej idei i formie, i zaraz, w mgnieniu oka, wszystkie rzeczy stały się otwarte dla mnie. Zobaczyłem nieskończone Światło i wszystkie rzeczy stały się Światłem, słodkie i niesamowicie przyjemne. Byłem zauroczony trwając w tym stanie.

5. Ale po chwili nastała częściowa ciemność – zniżając się wolno w dół – przerażająca, podstępna, która wydawała się, jakoby zmieniając się w wilgotną rosę, trudną do określenia – jakoby szukająca kłopotu, z której wydzielał się dym podobnie jak z ognia /z którego pochodził głos/ nie do określenia /bardzo lamentujący/ trudny do wyrażenia – wydający się, że jak gdyby pochodził ze światła.

6. Potem z tego Światła, pewne Święte Słowo połączyło się z Naturą – wydając nieskalanie czysty, niezmącony Płomień, ze zroszonej Natury do góry na wysokościach, to Światło było ostre jak również i aktywne. Powietrze, które również było światłem, podążając za duchem /jakoby ofiarując się ogniu/ z Ziemi i Wody, wszystko to wydawało się jak gdyby wisieć i być uzależnione od tego.

7. Ziemia i Woda pozostając ze sobą, tak się zjednoczyli, że Ziemia nie mogła być odróżniona od Wody, będąc natchniona przez Święte Słowo, które było skierowane do nich.

8. Wtedy Pymander/Pasterz powiedział do mnie tak: Czy zrozumiałeś tą wizje i co to znaczy? Chciałbym wiedzieć, odpowiedziałem, wtedy ON tak mi odpowiedział : Jestem Tym Światłem Inteligencją Najwyższą, Ten który był przed powstaniem wilgotnej rosy Natury, która pojawiła się z ciemności, a to jasne i przezroczyste Światło jest SYNEM BOSKIM.

9. Jak to jest, zapytałem? ON tak odpowiedział : zrozum, to co widziałeś i słyszałeś jest SŁOWEM NAJWYŻSZEGO BOGA STWÓRCY i PANA, INTELIGENCJA, OJCIEC, BÓG – niczym się od siebie nie różniąc – połączenie tego jest Życiem. Trismeg. – Dziękuję ci. Pimand. – Ale najpierw zrozum TO dobrze i poznaj.

10. Kiedy ON tak powiedział, przez długi czas patrzyliśmy sobie jeden na drugiego, do tego stopnia, że zacząłem się trząść, widząc tą postać.

11. Ale kiedy ON skinął do mnie, uchwyciłem w umyśle światło nie do określenia, nieskończone, ozdoba lub Świat i to, że płomień jest istniejący w tym i przez wielką wilgotność Mocy, utrzymując to wszystko razem – jak gdyby swoją Stację/Universum.

12. Kiedy to wszystko zobaczyłem i zrozumiałem, słysząc SŁOWO i widząc Pimandera/Pasterza będąc w wielkim zachwycie – On znowu zaczął mówić do mnie – zobaczyłeś w swoim umyśle Prototyp Formy, który był zapoczątkowaniem nieskończonego początku. Tak Pymander/Pasterz kontynuował. Ale kiedy i z czego są stworzone Elementy Natury? Pymander/Pasterz – Z Woli i pozwolenia Boskiego – kiedy wypowiadając to SŁOWO i utrzymując piękny Kosmos – Świat jako Prototyp – było kopią powstałego Kosmosu-Świata, jako zasada i jednocześnie niezbędne nasienie albo jako Dusza co sama powstaje.

13. Bóg Inteligencja, będąc – Mężczyzną/Kobietą, życiem i Światłem, wypowiadając z siebie Słowo, wydał inny Umysł/Inteligencję Wykonawcę działania – który będąc Bogiem z Ognia i Ducha Świętego, zaprojektował i uformował Siedmiu innych Zarządców, którzy w swoich promieniach działania zawierają Świat Astralny, który zarządza i decyduje o Losie i Przeznaczeniu.

14. Od razu wyłonił i wywyższył się z nizin Element Boski, Słowo Boga, w czysty szlachetny Wytwór Natury – który był połączony z Wykonawcą – Twórcą – Inteligencją, będąc Sakramentem /połączenia/, w taki sposób zniżając się, narodził się /powstał/ – Element Natury, pozostając bez posiadania Inteligencji – który mógł pozostać tylko Materią.

15. Ale Inteligencja Wykonawcy, Umysł, w połączeniu ze Słowem, zawierając to i utrzymując ten krąg, wirując tym dookoła własnej osi, jako koło – jego własne Wykonawstwo, w taki sposób powodując rozpoczęcie – Nieskończonego Początku do Nieskończonego końca. Tak, aby początek był zawsze tam – gdzie jest koniec.

16. Poprzez obrót albo ruch, zgodnie z Wolą Inteligencji z niższych elementów Natury powstały/wyłoniły się nieinteligentne/brutalne istoty, nie posiadające intelektu, latające w powietrzu lub pływające w wodzie.

17. Ziemia i Woda zostały rozłączone, jedno od drugiego tak jak, Umysł/Inteligencja pozwoliła na to, Ziemia wydała z siebie różne stworzenia, czteronożne i czołgające się bestie, dzikie i nieujarzmione.

18. Ale Ojciec wszystkiego co istnieje, Umysł/Inteligencja i Życie, wydał człowieka do siebie podobnego, którego kochał jak siebie, bo on był pięknem i wizerunkiem swego OJCA.

19. Rzeczywiście Bóg był bardzo ucieszony wyposażając go według swojej formy i kształtu, wkładając w to wszystkie swoje umiejętności. Ale on widząc to i rozumiejąc Twórczość Wykonawcy w całości, musiałby również przystąpić do twórczej pracy. I w ten sposób oddzielił się od Ojca, pozostając w sferze Tworzenia lub Działania.

20. Posiadając wszystkie Moce, podjął Działalność lub zdolności Wykonawstwa Siedmiu, oni go również pokochali, dając z siebie wszystko i biorąc udział w swoim własnym porządku.

21. On uczył się bardzo pilnie, rozumiejąc Esencję, będąc i biorąc udział w ich Naturze – zdecydował by się uwolnić i przebić z istniejącego Obwodu/Kręgu działań, postanowił poznać/zrozumieć Moce, które posiadał, dane mu w Płomieniu.

22. Posiadając już całą Moc i Władze śmiertelnych – żyjących i nieinteligentnych istot tego Świata, zatrzymał się oddalając się od Harmonii – zwracając się ku dolnym poziomom, przebijając się przez ich Siłę oddziaływania i ukazując poziom niższej Boskiej Natury – Formy piękna i dobra, albo Formy Boskiej.

23. Kiedy ujrzał w sobie – widząc piękno nie do określenia oraz działalność wszystkich swoich Siedmiu Zarządców, należących do niego, oraz formę lub kształt Boski, uśmiechnął się w swoim samozadowoleniu/miłości, jak gdyby widział swoje podobieństwo kształtu w lustrze wody, albo jako cień na ziemi, swojej pięknej Postaci Ludzkiej.

24. I widząc w wodzie swój kształt podobny do siebie, sam w sobie zakochując się, postanowił współżyć z tym, z tej woli powstało działanie, w ten sposób oddając się formie pozbawionej Inteligencji.

25. Natura chwytając to od razu, co było tak bardzo ukochane, ogarnęła/obwinęła/obezwładniła go całkowicie, tak się w to wplątując/mieszając – jak gdyby zostali kochankami.

26. I z tej przyczyny Człowiek żyjący na ziemi- ponad wszystkie inne istoty/stworzenia jest podwójnością /Dualizm/. Śmiertelnik – ze względu na jego ciało i nieśmiertelny ze względu na posiadanie w sobie /możliwości bycia nieśmiertelnym/. Będąc nieśmiertelnym posiada moc wszystkich możliwości, mimo tego cierpi jako śmiertelnik i jako taki podlega Przeznaczeniu i Losowi.

27. Dlatego będąc ponad Harmonią w Harmonii /działalności stworzenia/ stał się niewolnikiem, bez względu kobieta, czy mężczyzna, i jest nadzorowany i podlegający Ojcu mającemu w sobie aspekt żeński i męski.

28. Po tym wszystkim powiedziałem : Ty jesteś moim umysłem, a ja jestem zakochany w moim intelekcie.

29. Rzekł Pymander/Pasterz: Ta tajemnica, po dzień dzisiejszy jest ukryta. Natura będąc wymieszana/połączona z człowiekiem, dając mu najwspanialsze cuda. Mając Naturę harmonijności /charakter/ Siedmiu, od tego co ci mówiłem, Ognia i Ducha, a jednak to, co jest Naturą przestało istnieć, Natura od razu zamiast tego, wytworzyła Siedmiu Ludzi, współdziałających z Naturą Siedmiu, aspekt męski/żeński poruszających się w przestworzach.

30. Po tym wszystkim – mówię o Pimanderze/Pasterzu, – teraz powstała we mnie wielka tęsknota i pragnienie – dalszego wysłuchania, nie oddalaj się.

31. Ale On odpowiedział, utrzymuj milczenie, bo jeszcze nie zakończyłem pierwszej mowy.

32. Trism. Dobrze jestem wyciszony.

33 Pymander/Pasterz stworzenie tych Siedmiu było następujące : Ziemia będąc aspektem żeńskim, a Woda pragnęła kopulacji – biorąc swoją gotowość/dojrzałość z Płomienia i z Ducha Eteru, w ten sposób Natura wydała Ciała różnych gatunków istot, jak również i formę człowieka.

34. I człowiek z Życia i Światła, zmieniony na duszę i umysł/inteligencję, ze Światła na Inteligencję/umysł.

35. I tak wszyscy członkowie Astralnego Świata, kontynuują władzę i nadzór nad ciągłym tworzeniem/generacją, aż do wypełnienia/końca czasu.

36. Wysłuchaj reszty mojej dyskusji /Gnosis/ – której tak bardzo pragnąłeś.

37. Kiedy ten okres/czas został zakończony, wtedy więź/przywiązanie wszystkiego zostało poluzowane i rozwiązane – Wolą Boga, bo wszystkie żyjące istoty, będąc aspektem Żeńskim i Męskim, zostały uwolnione, podobnie również i człowiek. I w taki sposób aspekt Męski oddzielił się sam od siebie, podobnie również aspekt Żeński.

38. I wtedy od razu Bóg powiedział przez swoje Święte Słowo – powiększajcie się w powiększaniu i rozmnażajcie się, według swego gatunku – wszystkie moje Istoty i moje Dzieło. Pozwalając temu, który uwolnił się od swego intelektu/umysłu, poznać Siebie – będąc nieśmiertelnym, ale ten który kochając się we własnym ciele – staje się śmiertelnikiem, pozostając w Ciemności włócząc się, cierpiąc przez swoje zmysły doznań śmiertelnych.

39. Kiedy on tak to powiedział, wtedy Opatrzność – Losem Harmonijności zapoczątkowała powstanie wszystkich rzeczy, rozmnażania się wszystkiego zgodnie ze swoim Rodzajem. I ten który poznał Siebie, doszedł w końcu do ponad zmysłowości /życie ponadzmysłowe/ i do poznania właściwego dobra.

40. Ale ten który – poprzez błąd miłowania swojego Ciała, pozostał włócząc się w ciemności świata zmysłowego, cierpi w sposób należący do rzeczy śmiertelnych.

41. Trism. Ale dlaczego ci, którzy są w niewiedzy, grzeszą tak dużo, że są pozbawieni nieśmiertelności?

42. Pim. Wygląda, że nie zrozumiałeś tego co usłyszałeś.

43. Trism Wydaje się być wątpiący Tobie. Ale ja to zrozumiem i zapamiętałem.

44. Pim. Cieszę się dla twego dobra, jeśli zrozumiałeś to.

45. Trism. Powiedz mi, dlaczego ci którzy są godni śmierci, przebywają/istnieją w śmierci?

46. Pim;. Ponieważ ta smutna i ponura ciemność, jest korzeniem i podstawą materialnego trzonu, z której powstała Wilgotna Natura, i z tego, stworzony został również – astralny świat; i stamtąd również śmierć przybywa. Czy zrozumiałeś to właściwie?

47. Trism. Ale dlaczego, ten który zrozumiał Siebie idzie do Niego, tak jak to Boskie Słowo/Logos oświadczyło?

48. Pim. To co Słowo Boskie oświadczyło, odpowiadam – ponieważ Ojciec wszystkiego co jest stworzone składa się z Życia i Światła, z którego człowiek został stworzony.

49. Trism. Wyraziłeś to bardzo zrozumiale.

50. Pim. Bóg i Ojciec jest Światłem i Życiem, z którego człowiek jest stworzony. Jeśli więc poznasz i uwierzysz w Siebie, że również pochodzisz/jesteś Życiem i Światłem, wtedy powrócisz do Życia znowu.

51. Trism. Ale powiedz mi więcej, moja Inteligencjo – jak ja mogę przybyć do tego Życia.

52. Pim. Bóg powiedział, niech człowiek posiadający intelekt/umysł, uczy się poznając Siebie dobrze.

53. Trism. Czy nie wszyscy ludzie są Umysłem/Inteligencją?

54. Pim. Uważaj, co mówisz, bo Ja Umysł/Inteligencja jestem obecny w ludziach, którzy są święci i dobrzy, czyści i miłosierni, człowiek który żyje pobożnie i religijnie, a moja obecność jest im pomocą. Od tej chwili wiedzą wszystko i z miłością i oddaniem błagają Ojca o przebaczenie, i błogosławią mu, dziękując, śpiewając hymny do niego, będąc napełnionym synowskim przywiązaniem i miłością. I zanim oddadzą/złożą swoje ciała śmierci, będą nienawidzili swoich zmysłów postrzegania, znając dobrze ich pracę i działalność.

55. Będąc raczej, Inteligencją/Umysłem, nie znosząc działań/czynności, które należą do ciała, działając do ich końca lub ich wykończenia i doprowadzony do doskonałości w nich, będąc odźwiernym lub strażnikiem drzwi zamknę wejście każdego Zła i odetnę mentalne działania, które są podstawą wszelkiego zła.

56. Ale dla głupich, złych, zazdrosnych, chciwych, chytrych, morderców i bezbożników – jestem bardzo daleko, dając/ustępując miejsca mściwym Diabłom, które zaostrzają w nich płomień podnieceń i cierpień, napływający na nich poprzez zmysły postrzegania i uzbrajając ich jeszcze więcej do dalszych nawyków – przez które mogą otrzymać jeszcze większą karę.

57. I taki nigdy nie zaprzestanie, aby nie mieć niespełnionych pragnień i niezaspokojonych namiętności, zawsze walcząc w ciemności. Bo pan Diabeł wpływając powoduje zawsze ciągłe tortury, zwiększając płomień podniecania się więcej i więcej

58 Trism. Przekazałeś mi Inteligencjo/Umyśle, ucząc mnie w najbardziej doskonały sposób wszystko, co pragnąłem, ale powiedz mi więcej , po powrocie z powrotem co wtedy?

59. Pim. Po pierwsze, po rozkładzie ciała materialnego, ciało samo w sobie jest poddane przemianie i forma tego staje się niewidoczna. Małe przestoje są dozwolone, pozostawiając ich potem w rękach pana Diabła, cielesne zmysły postrzegania wracają do ich źródła, będąc częścią i znowu są przywrócone do ponownych Działań/Życia.

60. Gniew i nienasycone pragnienia wracają do brutalnej lub nieinteligentnej Natury, reszta usiłuje piąć się w górę przez harmonijność.

61. Pierwsza strefa- posiada moc/władzę nad Wzrostem i Zanikaniem.

62. Dla drugiej strefy – nadano produkowanie albo knucie/planowanie zła, wprowadzanie w błąd, przekręty.

63. Dla trzeciej strefy – drobne oszustwa, pragnienia.

64. Dla czwartej strefy – chęć panowania i niezaspokojone ambicje.

65. Dla piątej strefy – niegodziwe bohaterstwo i ciągły pośpiech pewności siebie.

66. Dla szóstej strefy – Zło i niewłaściwe dojście do bogactwa.

67. Dla siódmej strefy – delikatne przekręty oraz kłamstwa na poczekaniu.

68. Będąc nagi/wyzwolony/ od wszelkiej bezharmonijnej działalności, przychodzi wtedy do Ósmej Strefy mając siłę i moc aby śpiewać dziękczynienia dla OJCA, za wszystko co otrzymał, a wszyscy tam obecni radują się i gratulują dostania się tam, będąc na równym poziomie jak ci, z którym rozmawiają – słuchając również o mocach co są ponad strefę Ósmą – śpiewając podziękowania BOGU szczególnym głosem – przynależnym do nich.

69. I aby wrócić do OJCA, same przemieniają się w Świętą Moc i stając się jednocześnie MOCĄ która jest w BOGU..

70. To jest DOBRO, ale dla tych, którzy rozumieją i pragną tego.

71. Dlaczego chcesz zwlekać? Zapytał mnie Pasterz. Nie wolno ci, otrzymałeś wszystko /Świętą Wiedzę Boską/ abyś mógł być Przewodnikiem wskazującym drogę dla tych, którzy zasługują na to i aby przez ciebie ludzkość mogła być zbawiona przez BOGA.

72. Kiedy Pymander/Pasterz powiedział to do mnie, stał/złączył się znów ze swymi Mocami.

73. Ja, składając podziękowania i błogosławiąc Ojcu za wszystko, podnosząc się dzięki Niemu, poznając Naturę – jako całość pochodzącą z Natury, oraz mając możliwość/dar widzieć najwspanialszy widok/doznanie.

74. I wtedy zacząłem głosić ludziom, piękno i sprawiedliwość oraz oddanie i wiedzę.

75. Człowieku zrodzony i stworzony /z elementów ziemskich/ dlaczego oddajesz się upiciu śpiączce oraz niewiedzy/nieznajomości to czym jest Bóg, wytrzeźwijcie, przestańcie nadmiaru przez fascynację, której stajesz się brutalny i uśpiony/ślepy.

76. Niektórzy słysząc to – przychodząc z własnej nieprzymuszonej woli – mówiłem do nich.

77. Dlaczego, człowieku który jesteś płodem/latoroślą Ziemi, oddajesz się w ramiona śmierci mając możliwości wziąć udział w Nieśmiertelności zmieniając swój Umysł. Ty który szedłeś razem w błędzie, będąc zaślepiony ciemnością/niewiedzy.

78. Odejdź od ciemnoty/niewiedzy, biorąc udział w nieśmiertelności, zostaw i porzuć skażenie.

79. Niektórzy słysząc mnie, wyśmiewali się szydząc i odeszli – oddając się w ramiona śmierci.

80. Ale inni zasiadając u moich stóp, prosili mnie, aby mogli się uczyć – a ja powodując ich powstanie, stałem się przewodnikiem ludzkości, ucząc ich przyczyny jak i w jaki sposób mogą one zostać zapisane. I zasiałem w nich słowa mądrości i karmiłem je Ambrozją – wodą Nieśmiertelności.

81. A gdy nastał wieczór i jasność zaczęła całkowicie znikać, kazałem im uklęknąć, rozkazując oddać podziękowania Bogu, a gdy oni skończyli swoje modły/podziękowania, wtedy wrócili do swoich własnych loży/pokojów.

82. Zakodowałem sobie w swym sercu miłość Pasterza-Ludzkości oraz oddanie i będąc napełniony tym, czego pragnąłem najbardziej – byłem niezmiernie uradowany.

83. Po uśpieniu ciała, nastała trzeźwość i czujność umysłu, a po zamknięciu oczu – prawdziwa wizja/widoczność, a moje wyciszenie się/zamilknięcie – napełniło się pełną dziecinną dobrocią, a wymówienie moich słów zaobfitowało owocami dobrych rzeczy.

84. W taki sposób to się stało dla mnie, to co otrzymałem ze swego umysłu tzn. od Pimandera/Pasterza – Lorda/Władcy – Słowa, którymi stałem się natchniony przez Boga prawdą.

85. Z tego powodu, całą mocą mojej Duszy, oddaję cześć i błogosławieństwo Bogu Ojcu.

86. Święty jesteś Boże, Ojcze wszystkich rzeczy.

87. Święty jesteś Boże, którego wola jest wykonywana i uwieńczona własnym wysiłkiem.

88. Święty jesteś Boże, że postanowiłeś zostać poznany; poznany poprzez swoich własnych lub tych, którzy należą do niego.

89. Święty jesteś Boże, że przez Twoje Słowo stworzyłeś wszystkie rzeczy.

90. Święty jesteś Boże, którego Natura – jest Twoim odbiciem/wizerunkiem.

91. Święty jesteś, Boże, którego Natura nie formowała.

92. Święty jesteś Boże, którego moc jest większa od wszystkich mocy.

93. Święty jesteś Boże, którego doskonałość jest większa od wszelkiej doskonałości.

94. Święty jesteś Boże, którego doskonałość jest lepsza niż wszelkie wywyższenia/pochwały.

95. Przyjmij te skromne ofiary od czystej Duszy i serca co błagalnie wyciąga ręce do Ciebie.

96. Nie do wypowiedzenia, nie do określenia, bądź wychwalany w milczeniu.

97. Błagam Cię Panie, abym nigdy nie zbłądził od poznania Ciebie; spójrz miłosiernie na mnie i pozwól oświetlić Twoją Łaską tych, którzy są w niewiedzy, braci mojego rodzaju, ale Twoi Synowie.

98. Dlatego wierzę w Ciebie Panie, niosąc świadectwo i idąc do Życia i Światła.

99. Błogosławiony jesteś Boże Ojcze, że człowiek może być uświęcony z Tobą, któremu dałeś możliwości wszystkich Mocy.

Koniec Księgi Drugiej.

Hermes Trismegistos

Komentarzy nie ma.