Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-04-21

Anah

Z przyjaciółką

Byłam z przyjaciółką w świątyni. Cieszyłyśmy się wspólną obecnością. Gaszono w niej powoli światła. Trzeba było wyjść. Z żalem skierowałyśmy się w stronę wyjścia przesłoniętego grubą ciemną kotarą, za którą ktoś stał i powiedział, sądząc, że nikt nie słyszy: biskup ma nową ochronę. Spojrzałyśmy na siebie z porozumiewawczym uśmiechem. Nie muszę rozmawiać z biskupem, przechodzić przez jego ochronę, by być w tym miejscu - śmiałam się. Szybkim krokiem szłyśmy uliczkami małego miasteczka na kolację. Byłam ubrana w wygodny tweedowy garnitur, ulubione brązowe oksfordki i białą bawełnianą bluzkę z krótkim rękawem. Bluzka była odrobinę za krótka, gdy podskakiwałam podnosząc ręce i klaszcząc. Przyjaciółka zaczęła mnie tonować - czy ty wiesz, ile masz lat? Nie zachowuj się tak na ulicy. Wszyscy na nas patrzą.

Anah

Komentarzy nie ma.