Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-13

Roman Kam

Przyłapany

12/06/2011 r. śnię: J. bliska, dobra znajoma, którą lubię. Jest terapeutką, leczy alkoholików. We śnie mam z nią platoniczny romans, którego wszyscy się domyślają. J. upija się doszczętnie i mocno rozchorowuje od tego, lądując w łóżku. Towarzyszę jej tam, a opieka nad nią sprawia mi wyraźną przyjemność. Ponieważ otacza nas dużo znajomych, staramy się ukrywać, czy też raczej tonować łączącą nas bliskość, która także między nami jest trochę skrywana, niedopowiedziana. W końcu, gdzieś tam trzeba mi wracać i muszę z żalem pożegnać się z J. Odchodzę walcząc ze sobą, by za chwilę zdecydować się jeszcze na moment do niej wrócić. Podchodzę, siadam na brzegu łóżka i wtedy kobieta siedząca obok na krześle podnosi głowę i głęboko, uważnie patrzy mi w oczy - to moja żona.

Czuję się przyłapany, zażenowany i wystraszony. Pochylam się do J. żeby pocałować ją w policzek na pożegnanie i wtedy ona mówi do mnie bardzo ciepłym, miękkim głosem: nie bój się...

Roman Kam

Komentarzy nie ma.