Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-12-29

Wojciech Jóźwiak

Przewartościowanie
Czyli o o koniunkcji Saturna i Plutona, i o Philippe Descoli

Ostatnio w Tarace piszę właściwie o dwóch rzeczach: o koniunkcji Saturna i Plutona – i o Philippe Descoli, dokładniej o jego czterech ontologiach. Czy i jaki związek ma pierwsze z drugim? Koniunkcja S-P wróży zmiany w świecie. Wśród nich zmiany fundamentalne. Koniunkcja ok. 1883 r. przyniosła, prócz innych nowinek, polityczną stabilizację w Europie i wraz z nią kres nadziei na rewolucyjne rozwiązania, w tym koniec polskich nadziei na wybicie się na niepodległość. Ale dokładnie przy ścisłości tamtej koniunkcji Henryk Sienkiewicz rzucił na rynek, zrazu w gazetowych odcinkach, powieść, która stała się początkiem największego wojowniczo-patriotycznego polskiego mitu-eposu, „Ogniem i mieczem” mam na myśli. Który to mit skręcił polskie myślenie na osobliwe tory: kontr-nowoczesne i kompleksowo-wyższościowe, co warte osobnego opowiedzenia, nie teraz. Koniunkcja 1914-15 przyniosła wojnę światową i (skutkiem ofensywy gorlickiej) wyzwolenie Polski spod jednego okupanta (spod Rosji) przez dwóch pozostałych (Niemcy i Austro-Węgry); niepodległość zaczęła się wynurzać. Jednak rok 1914 był też początkiem nowej europejskiej wojny aż trzydziestoletniej, która chociaż najpierw nas złudziła wolnością, to w końcu przyniosła największy w naszej historii kolaps i pogrom. Przy koniunkcji 1947 zatrzasnęła się klapa na komunistycznym autoklawie w którym nas umieszczono, śruby dokręcono. Przy następnych aspektach S-P puszczały trochę, to znów były dokręcane. W czasie zaciskania się koniunkcji 1982-83 reżim usiłował się ratować „stanem wojennym”, ale nie na wiele to się zdało, ponieważ wkrótce od pierestrojki rozsypał się ZSRR, zaczęła się pauza geopolityczna (lub: strategiczna, lub jeszcze inaczej) i z pewnym trudem, trzęsąc się na wybojach jak zdezelowany pojazd, jakoś dobiliśmy do Zachodu i Europy. Teraz idzie kolejna koniunkcja S-P, za kilka dni będzie ścisła i nawet jeśli „nic” się nie wydarzy, bo nie zawsze podczas tych koniunkcji wybuchały wojny lub działy się inne Straszne i Spektakularne rzeczy, to pewne przemiany już są widoczne, niektóre ostro.

Te widoczne już przemiany możemy z grubsza rozróżnić na małe i duże. O tych małych mówi-pisze się więcej, bo z grubsza wiadomo jak. Mamy opanowany („obcykany”) język do opowiadania o nich. Trzy lub cztery takie małe przemiany, które od razu przychodzą na myśl, to: przechodzący wszelkie miary gospodarczy rozrost Chin i idący za tym wzrost ich wpływu na świat. Drugie: nieuchronna rywalizacja, grożąca wojennymi przedłużeniami polityki, między nimi a „starym” i (przeważnie) łagodnym hegemonem Ameryką. Trzecie: militarne resurectio („stanięcie na nowo prosto na nogach”) Rosji, upadłej po poprzedniej koniunkcji. Czwarte: kompleks słabości, lub kompleksowa słabość, Europy, która wręcz przestała być atrakcyjna jako wzór do naśladowania dla jej nowych akcesantów.

Te przemiany, jak powiedziałem, są małe. W historii-polityce takie przesunięcia i wahania zawsze się odbywały. Inaczej te duże: bo ich dotąd nie przerabialiśmy, zaskakują nas, nie mamy dobrych pojęć, aby o nich mówić, aby je nazywać, a co dopiero wymyślać sposoby na radzenie sobie z nimi. Te duże przemiany dają się podciągnąć pod jedną wspólną bardzo obszerną formułę: wyczerpywanie zasobów. Rozrost cywilizacji pociąga to, że brakuje (zaczyna brakować) dla niej zasobów. Rabując te istniejące na zasadzie business as usual, tym szybciej i skuteczniej dobijamy do granic Ekosystemu Ziemia. Dawni futurolodzy najbardziej obawiali się wyczerpania ropy, tymczasem okazało się, że pierwszy i z najgorszymi konsekwencjami wyczerpał się zasób, którego mało kto wcześniej zauważał, mianowicie zdolność atmosfery do odbierania dwutlenku węgla. Ma się rozumieć, do atmosfery można zrzucić dowolnie wiele CO2, bo tego żadne prawo fizyki nie zabrania, ale skutek, koszt tego jest przykry, bo Ziemia od tego się przegrzewa. Następuje – już nastąpiło – globalne ocieplenie czyli kryzys klimatyczny, lub raczej klimatyczny kolaps. (Bo kryzys to wtedy, kiedy jest źle, ale od tego momentu będzie się polepszać, za to przegrzanie się nie cofnie, na pewno nie za życia tej cywilizacji.)

Wyczerpanie możliwości bezbolesnego odbioru odpadów ze spalania, czyli CO2 (i innych gazów cieplarnianych), jest najbardziej nagłaśniane, ponieważ uderza w nas najbardziej widocznie i nie daje nadziei, że to się jakoś łatwo odwróci. Ale prócz tego jest długa lista innych dobić do zasobowej ściany, przy których mniej krzyczymy, bo wydaje się, że brak tego czegoś lub jego zużycie, zniszczenie, albo się odwróci, albo jakoś damy sobie radę bez niego, na erzacach-zastępnikach pojedziemy, albo „technika naprawi, co zepsuła”. Damy sobie radę bez wymarłych morświnów, nosorożców, koali lub krasek. Przeławiamy, czytaj: wymordowujemy, oceany, ale może da się te ryby jakoś technologicznie hodować. Niszczymy gleby, ale pewnie przez wzrost nawozów lub jakieś sztuczki z GMO, lepszymi odmianami, da się z ziemi wydusić więcej ziarna. Wytniemy Amazonię, za to posadzimy plantacje oxytree. Jednak każde zastępowanie natury technologią, prócz odarcia świata z jego naturalnego piękna, żre energię – przy której uzyskiwaniu produkujemy CO2, od czego podgrzewa się atmosfera i kisną oceany, i zaciska się garota globalnego przegrzania. Dlatego katastrofa z CO2 jest nie tylko najtrudniejszym z impaktów na Ekosystem Ziemia, ale jest katastrofą katastrof, jakby czapą nad nimi, bo wszystkie inne w końcu do niej się sprowadzają i do niej dokładają.

Przy poprzednich (historycznie) zagrożeniach byliśmy zagrożeni czyjąś złością, lub szaleństwem, co na jedno wychodzi. Jacyś naziści, albo komuniści, upierali się budować swoje urojone tysiącletnie imperia; albo jakaś łagodniejsza, łaskawsza dynastia tyranów upierała się przeorganizować nas po swojemu, przeciw czemu wierzgaliśmy. Jednak było to dość jasne: zagrożenie pochodziło od zła, od czyichś złych intencji. Obecny eko-klimato-kryzys w tym punkcie różni się biegunowo. Zagrożenie nie pochodzi z zewnątrz, od kogoś innego, tylko od nas, od nas samych, więc nie jakiś wróg-najeźdźca nam grozi, ani nawet wróg wewnętrzny, jakiś podły buntownik, tylko sami sobie szkodzimy. Po drugie, zagrożenie nie pochodzi od zła, tylko od dobra. Nie od złych intencji, tylko od tych dobrych. Pochodzi od tego, że chcemy mieć ciepło, dachy nad głowami, jeść do syta i kalorycznie i to co lubimy, więc w tym mięso, podróżować do woli, mieć samochody, autostrady, sklepy i mega-magazyny dla nich, samoloty i lotniska; chcemy, żeby było widno i dobrze oświetlone, i żeby było sucho, woda po deszczu zaraz spływała, żeby słodyszek nie obniżał plonów rzepaku, ani wirus ASF pogłowia trzody... itp. itd. I oto tego dobrego zrobiło się za wiele. Ziemia nie mieści. Dodać trzeba jeszcze jedno dobro: żeby było nas, członków mojego narodu, plemienia, kościoła, lub klientów mojej firmy, więcej – coraz więcej. (Ciekawe, że chyba nikt nie wyraża potrzeby, żeby ludzi było więcej – w ogóle.) To, że nie czyjeś-obce zło, tylko nasze własne dobro grozi nam wyginięciem, jest za trudne do prze-rozumowania. Że nasze wartości stały się dla nas zagrażające, to do większości głów nie wchodzi.

Dochodzimy do punktu, że aby iść dalej, musimy przewartościować wszystkie wartości. Ciekawe, że Nietzsche wymyślił tę frazę, umwerten alle Werte, w r. 1883, podczas koniunkcji Saturn Pluton, cztery koniunkcje temu. Kryzys klimatu, prócz ekologii i ekonomii, jest przede wszystkim problemem filozoficznym. Musimy się zmienić, a najpierw swoje sposoby myślenia. Żeby zmienić, musimy znać alternatywy. Skąd? Prócz tego, czego dostarczają nasi myśliciele, mamy jeszcze pewien zasób alternatyw u innych kultur, tych niezachodnich i nieeuropejskich, lub trochę naszych, ale zapomnianych. Badają je etnologowie, a jeden z nich, Philippe Descola, paręnaście lat temu poklasyfikował możliwe stosunki-do-świata (ang. worlding, bez pol. przekładu?) na cztery formuły. Czytam Descolę, żeby mieć jakieś pojęcie o alternatywach.

Niezależnie od tego, jakie dalsze wydarzenia i przemiany towarzyszyć będą obecnej koniunkcji Saturna i Plutona, najbliższy obrót cyklu tych planet, do 2053 r., zapowiada się jako fascynująca epoka. Bo oto Kanał Świata – world channel, mówiąc Mindellem – stawia nas przed egzaminem, być może najsurowszym w dotychczasowej historii... nie, historii nie Polski, tylko ludzi w ogóle. Zadanie na tym egzaminie polega na tym, żeby świadomie pokierować sobą-własną populacją i cywilizacją, i wziąć odpowiedzialność za swoją żywą planetę. Podobnego zadania dotąd nie było i nie jesteśmy na nie przygotowani.

Kryzys klimatyczno-środowiskowy czyli antropocen, rzuca nowy rodzaj światła na wszystko, co dotąd wymyśliliśmy. Lub cienia. Warto przeglądać i sprawdzać, jak coś z tych rzeczy, które dotąd mieliśmy za ważne, prezentuje się w świetle lub w cieniu antropocenu.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 21

[foto]1. Pierwsze co mnie... • autor: Mirosław Czylek (2019-12-29 20:17:03)

Pierwsze co mnie zaintrygowało. Sienkiewicz ma zapewne "trefny" horoskop, ale z tego, co zauważyłem, ma on koniunkcję Merkurego i Plutona. Ma też element mojego "ulubionego" motywu historycznego, czyli koniunkcję Saturna z Neptunem. Czyli ten 1846 rok, rok urodzin Sienkiewicza, podpada pod tą "komunistyczny" (1917, 1953, 1989) aspekt.
http://www.astrologia.pl/horoskop/pisarz/henryk-sienkiewicz.html

[foto]2. Pytanie Wojtku -... • autor: Mirosław Czylek (2019-12-29 20:32:46)

Pytanie Wojtku - jeśli dasz radę odpowiedzieć. Punkty odniesienia w 1914/5 i 1982/3 mniej więcej pojmuję. Okolica 1883 nie kojarzę, wiem, że próbowano tam odtworzyć Święte Przymierze, ale nie mam w tamtej okolicy historii w jednym palcu. Wskazanie na S-P jest mniej więcej takie: zaciskanie śruby -> paradoksalne tąpnięcie (konflikt) -> nowe otwarcie. 

Mnie zastanawia, co obecnie jest zaciskaniem śruby, zagrożeniem. Wizje z chipami, z kontrolowaniem internetu, z uciemiężoną ludzkością, totalną inwigilacją trochę się sprawdzają, ale bardziej w Chinach, Rosji, niż w UE. Naprawdę, gdyby zaprezentować poziom wolności obecnej i np wolności z lat 90tych, podejrzewam euforię ludzi z niedalekiej przeszłości, że zło nie zatriumfowało.

Więc, pomijając globalne i wielkie, stare jak świat konflikty, czy coś teraz jest szczególnie trudne dla ludzi? Dla jednostek? Czy jest coś, co nas "ciemięży" lub bardziej niszczy, niż powiedzmy 5 - 15 lat temu? Mam problem z odnalezieniem czegoś kluczowego.

[foto]3. Koniunkcja Saturn Neptun w 1846 • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-30 08:51:13)

Mirku, rok 1846 zaczynał gorący okres którego kulminacją była Wiosna Ludów podczas kumulacji (trój-koniunkcji) Urana i Plutona, do których następnie dołączył Saturn, na pograniczu Barana i Byka. Czyli było to synchro cykli "rewolucyjnego" Uran-Pluton i "wojennego" (lub: przemianowego) Saturn-Pluton (i przy okazji innych). Poprzedziła to koniunkcja Saturn-Neptun w 1846.
Z serii "komunistycznej" odbyła się wtedy Rabacja galicyjska i Powstanie krakowskie . Z serii wojennej rozkręcała się (powoli) wielka wojna USA z Meksykiem, początek: Bitwa pod Resaca de la Palma.
Ciekawą analogią jest to, że gdy w 1917 trwała rewolucja w Rosji, synchronicznie odbyły się objawienia w Fatimie. Rok 1846 też miał swoje objawienie, łudząco podobne do fatimskiego: Objawienie w La Salette -- przy ścisłości Saturn-Neptun.

[foto]4. Co obecnie z zaciskaniem śruby? • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-30 09:06:32)

W Polsce zaciskanie śruby obecnie jest oczywiste, z dokładnością do szczegółowych ustaw: "kagańcowej" i "lex Ardanowski". Ogólniej to widać przez wszystkie 4 lata rządów Kaczyńskiego, który upodlegla sądy władzy nawet nie rządowej, a swojej partyjnej. Równolegle idą szaleństwa "partii myśliwych", którzy pod pozorami zawłaszczają lasy. To jest częścią pisowskiej (i innych) kampanii anty-ekologicznej, anty-przyrodniczej i pro-węglowej, więc pro-globalno-ociepleniowej. Jednocześnie rząd Polski wraz z Węgrami wyłamuje się z UE. We wszystkich tych punktach widać to, co starzy marksiści nazywali "reakcją" czyli usiłowania wrócenia do "starych dobrych czasów", kiedy właściciele rządzili w swoim interesie nie pytając nikogo o zdanie ani zgodę. Ruch wsteczny i przyrost opresji widać jawnie. -- W Polsce, ale to mała próbka, bo i UE, Rosja, Turcja, USA, Brazylia, Indie (gdzie Narendra Modi to ideowy bliźniak Kaczyńskiego, tyle że większe środki w ręku ma).
Fakt, nie ma w Polsce indywidualnych prześladowań -- chroni nas Unia. Ale w Rosji, Turcji są. Za to w USA mamy nienotowane wcześniej wzmożenie przemocy "prywatnej" -- zabijanie z broni palnej w szkołach.

[foto]5. W Chinach • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-30 10:18:47)

1984 w 2020 roku. Rusza system totalnej kontroli miliarda ludzi
W 2020 roku ma zostać wdrożony w „dojrzałej” formie tzw. system zaufania społecznego, który pozwoli władzom na bezprecedensową kontrolę nad ponad miliardem ludzi oraz tysiącami spółek.
1984 to oczywiście odniesienie do powieści Orwella (napisanej w 1949, czyli w tej samej fazie cyklu S-P co 1984) i artykułu Amalrika, który z datą początku rozpadu ZSRR pomylił się ledwie o 5 lat.
Ale chodzi o Chiny, nie Sowiety. Chyba zbyt łatwo zapominamy, że rządzą tam komuniści, lub tamtejsi rządzący wciąż nazywają siebie komunistami. Komunizm-totalitarytaryzm nie upadł, nie skończył się. Mamy (chyba) skłonność zbyt wiele wybaczać Chińczykom (tamtejszym rządzącym) na zasadzie: nie nasze, nie moje, inny "krąg kulturowy", mnie nie dotyczy.

[foto]6. Powitać Wszystkich, po... • autor: Michał Mazur (2019-12-30 10:50:47)

Powitać Wszystkich, po tak długiej nieobecności. 
System "zaufania społecznego" wdrażany w Chinach wywodzi się w prostej linii z systemów używanych w bankowości amerykańskiej - pozyskujących dane obywateli w legalny i nielegalny sposób, w tym "wrażliwe" (np. czy ktoś ma problemy z alkoholem, depresją - stan zdrowia ogólnie) celem ustalenia, czy udzielić danej osobie kredytu czy nie. U podstaw była więc nie tyle chęć kontroli absolutnej, co chciwość. 
Świat ewidentnie zmierza w złym kierunku, nie tylko Polska. 

[foto]7. U nas • autor: helka /Helka (2019-12-30 16:33:50)

minister finansów planuje bezgotówkowy obrót. Większość moich klientów bezrefleksyjnie przestało nosić portfel, zaś krótka awaria terminala wywołuje w nich co najwyżej zniecierpliwienie ale nie refleksję na temat wirtualnej gotówki zależnej od (często obcych) banków i ... prądu.
Inne przewartościowanie w ostatnich newsach - Rosja dołączyła ochoczo do Izraela, głosząc, jakoby II wojna była naszą winą!
Zgadzam się z przypuszczeniami Mirosława, że spora wywrotka czeka polski kościół kat.

[foto]8. Dzięki za wyczerpującą... • autor: Mirosław Czylek (2019-12-30 17:33:00)

Dzięki za wyczerpującą i inspirującą odpowiedź! A Chiny to nawet sam chciałem wrzucić, bo to przerażająca wizja.

[foto]9. Przykręcanie śruby w... • autor: Ehecatl /Tomasz Ehecatl23 Sagara (2019-12-30 17:44:28)

Przykręcanie śruby w Polsce


podatek cukrowy- podatek od cukru w produktach pod przykrywką programu onkologicznego 

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia chcieliby wprowadzić podatek cukrowy jak najszybciej - chcą w ten sposób walczyć z otyłością, która zwiększa ryzyko powstawania chorób nowotworowych.

Cytuje media głównego nurtu:

"Jeszcze w październiku 2019 r., w odpowiedzi na interpelację poselską nr 33815, Ministerstwo Zdrowia informowało, że analizuje narzędzia walki z nadwagą i otyłością,. Nie planowało jednak wprowadzenia tzw. podatku cukrowego. Także Ministerstwo Finansów deklarowało wówczas, że nie pracuje nad akcyzą na niezdrowe produkty. Stymulacyjną, ponieważ taki podatek wymusza na producentach obniżanie ilości cukru zużywanego do produkcji napojów i żywności. Redystrybucyjną, bo środki uzyskane w ten sposób mogą zostać przeznaczone przez państwo, przynajmniej w teorii, na leczenie skutków nadmiernego spożycia cukru (z otyłością, cukrzycą i innymi chorobami), czy edukację w zakresie zdrowego odżywiania."

Jednak już w grudniu ruszyły prace nad tym podatkiem...

A przy okazji będzie tak że w  produktach pokażą się  sztuczne słodziki zamiast cukru!  tuż to  jak zwalczanie dżumy cholerą! 


podatek turystyczny w miejsce opłaty klimatycznej szerzej i do budżetu państwa a nie do lokalnej kasy


biała księga - obowiązek sprawdzania przy każdym przelewie bodajże ponad 15 tyś czy dany podatnik ma zarejestrowane konto w urzędzie 

skarbowym, przy każdym przelewie i dokumentowanie tego przez płatnika!

10. Umiera również giełda... • autor: Agata (2019-12-30 20:46:38)

Umiera również giełda warszawska, o czym przypomina i pisze polski milioner Z. Jakubas.

11. Pomyślałam, że przydał... • autor: Agata (2019-12-30 21:36:55)

Pomyślałam, że przydał by się taki motywator w formie naprzyklad łapka do góry, na powitanie lub krótką aprobatę bez słów i zbędnych komentarzy :) 

[foto]12. cz2. beneficjent ostateczny- specjalny... • autor: Ehecatl /Tomasz Ehecatl23 Sagara (2019-12-30 21:45:01)

cz2.

beneficjent ostateczny- specjalny rejestr który będzie obowiązywał wszystkie spólki prawa handlowego a więc małe sp. z o.o. o spółki akcyjne, pod grożbą kary do 1 mln plz znaczy to tyle iż do specjalnego rejestru będzie trzeba podawać dane ostatecznego właściciela który może czerpać korzyści z bycia udziałowcem/akcjonariuszem


rejestr akcjonariuszy- rusza taki rejestr uwaga odpłatny ! dla wszystkich spólek akcyjnych, spółka musi zdeponować akcje do specjalnego rejestru ( poki co oferty za prowadzenie takego rejstru opiewają na kwoty od 5-6 tyś plz rocznie!)

Dotychczas akcje mogły być imienne i przechowywane w rejstrach spółki lub na okaziciela gwarantujące pewną anonimowość ! Czyli od 2020 wprowadzona zostaje dematerializacja akcji! To jest coś podobnego do wyparcia pieniądza drukowanego! przy czym jeszcze będziemy płacić za utrzymanie tego rejstru co roku !


zmiejszenie limitu dozwolonych transakcji bezgotówkowych - no tu idziemy w kierunku powolnego zakazu rozliczeń gotówkowych pomiędzy firmami.


to tak na szybko z głowy...


[foto]13. dokręcanie śruby • autor: Ehecatl /Tomasz Ehecatl23 Sagara (2019-12-30 22:01:25)

Świat:

- Świat i Polska , słowa Putina o Polsce i nie tylko w kontekście II wojny światowej ale także jako najsłabszym ogniwie UE.

Takie dorzucanie do ognia na arenie międzynarodowej.

-Rosyjskie instalacje rakiet hipersonicznych w grudniu tego roku a dokładnie:

Pierwszy w rosyjskiej armii pułk rakietowy wyposażony w hipersoniczny system rakietowy Awangard osiągnął gotowość bojową 27 grudnia 2019 roku o godzinie 10 rano - wynika z komunikatu rosyjskiego resortu obrony.

Swoją drogą Wojtku czy ta data ( i godzina)  jest jakaś szczególna w kontekście SP?

-wydarzenia w Hongkongu

-nagły i od tego momentu pogłębiający się kryzys w instytucjach kościoła katolickiego

Można by tak wymieniać. Mnie osobiście wydaje się że czegoś szczególnie ważnego nie widzimy (nie widzę) ale wewnętrznie przeczuwam że to jest coś co zmieni obecny system wartości, coś na wskroś fundamentalnego. 

 

 

[foto]14. O koniunkcji Saturn-Pluton 12 stycznia głos z tamtej strony Kanady • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-30 23:53:51)

Tomasz Ehecatl23 Sagara (Wielkie Dzięki, Tomku!) przysłał mi artykuł Danielle McElroy z British Columbii właściwie o tym samym, czyli o zjawiskach towarzyszących zagęszczaniu się (zaciskaniu) koniunkcji Saturn Pluton.
Tytuł i link: "It’s Almost Here: The Saturn/Pluto Conjunction of January 2020: An Evolutionary Astrology Analysis"
-- czyli tłumacząc mniej więcej:
"To już prawie jest: koniunkcja Saturn/Pluton, analiza z pktu widzenia astrologii ewolucyjnej".
Na początku autorka wypisuje obszerne i cytaty z Tarnasa, "Cosmos and Psyche", bardzo trafiające w to co teraz się dzieje. Widocznie obecne szaleństwa od nas i z Kanady podobnie widać.
Do analizy używa więcej astro-wskaźników niż ja zwykłem, ponieważ bierze też pod uwagę węzły Księżyca i węzły zaangażowanych planet.
O wnioskach wyciągniętych przez McElroy możemy podyskutować. :)

[foto]15. Czekamy na kropkę nad i -- odpowiedź Tomkowi na poprz. wpis • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-30 23:58:13)

No właśnie. Tyle już się wydarzyło i wiele z tych zjawisk jest rubikonicznych, ale ciągle czekamy na coś, na wydarzenie, które byłoby taka kropką nad i -- i podsumowało wszystkie te procesy. Żeby można było odwołać się do niego -- i wtedy wszystko jasne.
Może coś takiego wydarzy się około 12 stycznia? Ale w układach planet bardziej naładowany energiami jest marzec 2020. Wydaje mi się, że raczej wtedy.

[foto]16. Gotowośc bojowa pocisków Awangard • autor: Wojciech Jóźwiak (2019-12-31 00:19:01)

Gotowośc bojowa pocisków Awangard, oświadczył Szojgu
-- kosmogram jest pod tym linkiem.
Moment został dobrze wyliczony przez ich astrologa: wschodzi "inkryminowana" koniunkcja Pluton-Saturn, wzmocniona-podkreślona przez Księżyc, który z nimi jest trzeci w koniunkcji. Księżyc i Saturn są tak dokładnie na horyzoncie, jak to możliwe. Do tego Mars w przybliżeniu w medium coeli, do tego ścisła (bardzo, ważne) koniunkcja Słońca z Jowiszem.
Widać, ze długo nad tym myśleli, bo nie wierzę, żeby to był spontaniczny astro-przypadek. Wygląda to raczej na czarnomagiczną praktykę: oto Putin, Szojgu i pomniejsi czarni szamani ładują się mocą od koniunkcji Saturn Pluton za pośrednictwem koniunkcji Słońce Jowisz. Jakby daturę pili albo muchomory. Oczywiście, tymi energiami ładują i "namaszczają" tamtą broń. Bardzo ciekawe.

[foto]17. Bardzo ciekawy ten linkowany tekst z Kanady • autor: Arkadiusz (2019-12-31 12:15:41)

Idealnie współbrzmi z tym, o czym tu Państwo astrologowie piszecie od jakiegoś czasu. Jakby inny smaczek astrologii (astrologia ewolucyjna, o której niewiele w polskiej przestrzeni, są gdzieś jakieś książki po polsku?), ale nie kłóci się to wcale z tarakowym plus okolice oglądem sytuacji.
I te smaczki translatora przeglądarkowego: "Cały system traci funkcjonalność, zaczyna chwielić się i grozi awaria" ;-)

[foto]18. Gotowość operacyjna • autor: Edward Kirejczyk (2019-12-31 18:45:54)

Słowa "gotowość bojowa" są lekko nietaktowne. W czasach pokoju siły zbrojne zwykły używać subtelniejszego określenia: gotowość operacyjna. Rzeczywiście wygląda to na propagandowo-magiczną ściemę.

[foto]19. Cykl Turning points 2020 w Wyborczej • autor: Arkadiusz (2019-12-31 19:19:38)

turning points 2020:
https://wyborcza.pl/0,128956.html?tag=turning+points+2020
i zaskakująco dobry tekst "Nowy zielony ład a może nowa obecność?":
https://wyborcza.pl/7,75399,25554454,nowy-zielony-lad-a-moze-nowa-obecnosc.html

GW rezonuje z koniecznością przewartościowania.

[foto]20. 1984 • autor: Edward Kirejczyk (2019-12-31 19:21:27)

@7,9,12.  Od półtora roku nie zajmuję się takimi sprawami. więc nie zdawałem sobie sprawy, jak jest źle. Co prawda kasy fiskalne połączone internetowo z fiskusem i zmniejszenie kwot obrotu gotówkowego dawały mi do myślenia, ale nie zdawałem sobie sprawy, co się naprawdę wyprawia. 
Rejestr akcjonariuszy, w odróżnieniu od udziałowców, wydaje mi się równie bezsensowny, co trudno wykonalny. Obroty na giełdzie są dziś realizowane przez komputery, należące do funduszy inwestycyjnych, mających dziesiątki tysięcy inwestorów, w tym spółki akcyjne, których akcje są przedmiotem obrotu. Rejestrować to? Wszystko razem przypomina dom wariatów. Nie dziwota, że giełda umiera (@10)*. No może z jednym wyjątkiem: jak trzeba będzie na kogoś zebrać kwity, to zrobią to komputery. Przezorny już wcześniej prowadził burdel bez akcji i faktur. I tego się trzymajmy w Nowym Roku 2020!
-----------------
* Faktycznie umiera z innego powodu - została rozwinięta, czy też sztucznie rozdęta, na potrzeby OFE, które właśnie ubito. Jacy klienci - taka giełda. 

21. Generał Kassem Sulejmani został zabity • autor: Piotr Iwiński (2020-01-03 11:02:11)

Generał Kassem Sulejmani został zabity w amerykańskim ataku w Bagdadzie donosi Internet. Podczas koniunkcji Saturna i Plutona (47 minut, w Koziorożcu). To nie wróży dobrze.

Życzę Tatace, Tobie Wojtku i wszystkim osobom w jakikolwiek sposób związanych z Taraką szczęśliwego i pomyślnego Nowego Roku. Oby nie przyniósł jakiejś wojny.