Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-10-29

AM

Przejażdżka rowerowa, przekraczanie granicy

Przejażdżka rowerowa. Jechałam rowerem w stronę mojego domu środkiem pięknej alei, a obok mnie chodnikiem na równi ze mną jechał mój chłopak z którym na codzien sie nie widuje, mieszka za granicą. Aleja którą jedziemy jest najładniejszą z prowadzących do mojego domu w miejscowości obok, szeroka i zielona. Ulicę od chodnika oddzielają drzewa. Po chwili zaczyna padać lekki deszcz. Zerkam na chłopaka obok i wydaje mi się, ze u mnie bardziej pada, że to ja bardziej zmokłam choć On tez moknie. Dojezdzamy we śnie do końca tej alei gdzie znajduje się przejśce graniczne, bez szlabanu, ale takie przejście jak na lotnisku. Pomieszczenie do którego trzeba było wejść. We śnie to przejście znajdowało się dokładnie w miejscu gdzie w rzeczywistości znajduje się granica mojej miejscowości. Weszlismy do pomieszczenia z rowerami. Chłopak bez problemu dokonał odprawy, przeszedł i czekał na mnie na zewnatrz. Mi po chwili równiez się udało, ale wychodząc zapomniałam roweru i troche byłam rozczarowana, że On tego roweru nie wziął. Wróciłam, zabrałam rower i ruszyłam w jego strone. Niestety nie wiem czy pojechaliśmy dalej czy nie i czy jechaliśmy razem ....

AM

Komentarzy nie ma.