Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-10-29

Alexandramag

Prace na konkurs "Ofiary wojny", domek dla biednych

Miałam ocenić wraz z innymi prace artystyczne młodzieży. Byłam w jury. Mieli wykonać wyroby w różnej formie „Ofiary wojny”. Zwróciłam się do osób z jury, żeby mi udostępnili te prace. Prace były wykonane z różnych materiałów, przeważnie z modyliny, masy solnej, szmatek. Prac było kilkadziesiąt, wszystkie były kolorowe, poprzypinane do tablic obleczonych zgrzebnym, brązowym lnem. Dokładnie obejrzałam prace. Jedna tylko tablica z figurkami przypominała ofiary wojny, z powykrzywianymi twarzami, wołającymi o pomoc. Inne w ogóle nie przypominały takiej tematyki. Szłam ulicą i oceniałam te prace. Już wiedziałam, które prace ja zaliczę jako dobre, zgodne z tematyką.
Później dawałam dużą plastikową białą torbę, kolegom z Kielc, mojego zmarłego brata, żeby mieli się jak zapakować na drogę(wszyscy byli geografami w rzeczywistości). Na dnie torby były plastikowe mniejsze torby puste i plany miast. Mówię do nich – daję wam te plany, ale mi wszystkie przecież oddacie. Wybrałam tylko plan miasta Łodzi. Powiedziałam, że ten może mi się przydać w niedługim czasie.
Później trafiam do maleńkiego domku, który dostali biedni ludzie. Domek ma dwa malutkie pokoiki. W rogu pokoju są ustawione instrumenty muzyczne. Ściany pokoiku są ciemno brzoskwiniowe, sufit udekorowany serpentynami. Muzycy mają grać na okoliczność oddania tego domku biednym ludziom. W pokoju zjawił się sąsiad mojego brata – K. Miało to być przyjęcie o charakterze charytatywnym. Zbiórka pieniędzy miała być dla tych biednych ludzi.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.