Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-01-05

Cisza11

Powrót do przeszłości

Stoje w porcie ,rozgladam sie dookoła ,jest lekko po południu.
Do portu wbiega kobieta ,moja była nauczycielka i pyta ,czy prom juz odpłynoł ,odpowiadam ,ze jeszcze nie ,będzie za 10 min.
Mówie do niej że w końcu zadbali o ten port i ładnie wybetonowali koryto rzeki .
Wchodze z koleżanką do szkoły ,w holu na przeciw drzwi wejściowych rośnie piekne drzewo ,a na nim olbrzymie czerwone jabłka .Podchodze do niego ,na drzewie są trzy wysychające olbrzymie jabłka ,jedno średniej wielkości i pare mniejszych ,ale wszystkie są takiego samego koloru i wygladają tak samo apetycznie .Koleżanka mowi ,że najpierw pojdziemy się pobawić ,a pózniej wezme sobie jabłko ,bo przeciez ono jest tak wielkie ,ze bede go jadła cały dzień i nie bede mogła sie bawić z tym jabłkiem .
Nie chce się bawić i zrywam jabłko .podchodzi kobieta i mowi ,że jabłko jest dla mnie ,ale musi iść do kierowniczki i zapytać czy już moge go zjeść .Bierze jabłko i znika...wraca po chwili i daje man bilet wstepu na koncert ,mówiąc ,że jabłko jest u kierowniczki i po koncercie powinnam je dostać .Koleżanka się cieszy ,że mamy bilety ,bo nie było mozliwości ich dostać w zaden sposób .Zaglądam do sali ,zespół zaczyna się przygotowywać ...Mówie do koleżanki ,ze nie ...ja nie chce ..nie chce w tym ścisku ..w tym tłumie ..i dosć mam takiej muzyki ..
Wychodze na zewnątrz ,w oddali widze stragan a za nim siedza trzy osoby ,po środku mała dziewczynka ze spuszczoną głową .Opiekun mnie woła ..mówi ;chodz .musisz pomóc tej małej wiolonczelistce .Przybliżam sie do nich unosząc sie nad ziemią ,patrze na te osoby za straganem ,widze ich plecy .Czuje niecheć ...nie chce juz nikomu pomagac i mowie do niego niech sami jej pomogą .Dziewczynka przenosi sie na drugą strone straganu i stoi ze spuszczona głową trzymająć w rekach skrzypce .Mowie do opiekuna ,ze to zadna wiolonczelistka ,a skrzypaczka i ze chcieli mnie okłamać ...Pojawia się opiekunka i mowi ze dziewczynka ma na imie Wola .Jestem zdecydowana odejść....oni chca zebym na nich spojrzała .Podnosze wzrok i widze w twarzach opiekunów moje własne zapłakane oczy ..Zaczynam rozumieć .
Przenosze sie w tłum tańczących ludzi ,a za mną opiekunka .Zaczynam tanczyć skacząć i wirując w powietrzu .Jest koło mnie drugi opiekun i cieszy się razem ze mną ..Opiekunka mówi do niego ..;zobacz jak ona sie cieszy ,a nie zrobiła co miała zrobić .Unosze sie wyżej i krzycze do nich ;Dziekuje Wam za wskazówki !

Cisza11

Komentarze: 4

1. dziwne,ale mnie dzisiaj tez • autor: (2012-01-05 11:30:42)

dziwne,ale mnie dzisiaj tez snił sie port i jacys mezczyzni .moze tato tez.....

2. spotkanie z Wolą • autor: (2012-01-06 10:11:52)

Chyba przełomowym momentem w tym śnie było spotkanie z dziewczynką o imieniu Wola...czyli z własna wolą, może zrozumiałaś, że twoje potrzeby też są ważne i nic na sile (pomaganie innym), wtedy zaczynasz dbać o siebie, nie patrząc na innych? Wracasz do życia-taniec to ruch, zabawa, przyjemność. Ja tak to czuję...Mam wrażenie, że rozumiesz swój sen ("Dziękuję wam za wskazówki")...

3. Cały sen był wskazowką • autor: (2012-01-12 15:26:50)

Cały sen był wskazowką .Odkryłam ostatnio w sobie wiele blokad i postanowiłam sie z nimi rozstać ..Robie przeglad mojego zycia:)
Wiedziałam ,ze mam jakąś traume z dziecinstwa ,ale nie wiedziałam z ktorego okresu ...Sen pokazał mi ten moment ..jak i rozwiazanie ..:)

4. wlaśnie takie • autor: (2012-01-13 17:59:56)

właśnie takie miałam wrażenie, że rozumiesz swój sen i skorzystasz ze wskazówek, które tam się pojawiły.