Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-14

Nadia

Powrót do domu

Obserwowałam mój dom na wsi - tak jakbym była w domu (gdzie stoi w realu) i widziała widok ze wschodnich okien, ale dom we śnie był dalej - za rzeczką, wśród innych domów - zbliżył się trochę do wsi. Miałam wrażenie że jestem w środku, a jednocześnie na zewnątrz - bo widzę dach mojego domu wśród innych. Krajobraz taki jak w realu - rzeczka, łąki, las. Jasny dzień, tak jakby było słońce, ale z niebieskiego nieba pada rzęsisty deszcz. Podoba mi się ten widok - jak końcówka letniej burzy.

Jest noc, wieje silny wiatr, a ja idę do domu pieszo po asfaltowej drodze. Jestem blisko, koło rzeczki, ale okazuje się, że tuż przed mostkiem droga jest zamknięta - grodzi ją brama. Widzę sąsiada, który tłumaczy mi, że zamknęli drogę do Czarnocina (sąsiedniej wsi). Szukam przejścia obok, bo prócz tej bramy wszystko wygląda normalnie, widzę że da się ominąć bramę już wydeptaną ścieżką po prawej. Sąsiad się chowa do swojego domu, bo podmuchy wiatru coś mu zerwały, chyba kawałek rynny. A ja idę dalej, mam w ręku tylko taką teczkę A4, w jakiej trzymam dokumenty i teraz ta teczka działa jak latawiec, unosi mnie nad ziemią i wiatr mnie niesie w kierunku domu.

Robi się jasno i spokojnie, widzę sąsiadów jak otwierają bramę, a na drogę wjeżdżają duże samochody, które musiały czekać, aż będzie przejezdnie - same techniczne ciężarówki. Jestem teraz w swoim ogrodzie i przychodzą do mnie zwierzęta. Bardzo się cieszą z mojego powrotu. Mój kot, jakiś mały kotek i jakiś czarny cielaczek sąsiada tulą się do mnie, nie odstępują mnie, a potem zasypiają na moich kolanach.

Śniłam 14.06.2011

W rzeczywistości musiałam opuścić ten dom, ale być może wrócę.

Nadia

Komentarzy nie ma.