Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-08-19

Joa Angel

Porażona prądem

W jakimś budynku..spora sala,wokół kręcą się znajomi.
Trzymam w lewej ręce suszarkę do włosów,jest raczej podłączona do prądu.
I jest taki dziwny moment...
Suszarka zaczyna mnie parzyć.
Chcę ją wypuścić z ręki, ale nie mogę.
Jakby niewidoczny prąd mnie do niej przyciągał.
Sprawia mi to ból, rani rękę (oparza?)
Zastanawiam się czy nie ginę właśnie od tego (porażona prądem?)

W końcu udaje mi się wypuścić tę suszarkę z ręki.
Jestem przestraszona i roztrzęsiona.
Teraz, gdy już jest po wszystkim, zaczynam płakać.
Wokół, jak gdyby nigdy nic,nikt nic nie zauważył?
Ja zresztą też nie mam w zwyczaju afiszować się ze swoimi łzami. A jednak.
Podchodzi kolega,on zauważył co się stało.
Obejmuje mnie ramieniem, żebym się uspokoiła. Ja cicho łkam...

Budzę się z płaczem, po policzkach lecą mi regularne łzy.
I czuję lekkie odrętwienie lewej ręki.
Może leżałam na niej i ją przygniotłam?

Sen z 17.08.2011/18.08.2011

Joa Angel

Komentarzy nie ma.