Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-09-27

Helka

Ponowne narodziny

Zastanawiałam się we śnie, czemu w żadnym z parków rozrywki nie ma urządzenia, pozwalającego dorosłym przeżyć jeszcze raz własne narodziny. Przecież to jest ważne i potrzebne!
Znalazłam się w wąskim, ciasnym korytarzu. Wiedziałam, że to poród i już się zaczął. Muszę urodzić, muszę urodzić się. Zdziwiłam się, że ścianki korytarza są bardzo jasne, pięknie opalizujące, jakby przez ciało przeświecała zewnętrzna jasność. Spodziewałam się ciemności i wilgoci. Powoli ale pewnie szłam do wyjścia otoczonego czarnym, bardzo grubym i długim futrem.

Wahałam się, jak nazwać sen, bo w odczuciu (nie w obrazach) był to mój podwójny poród: ja rodzę mnie samą.

Helka

Komentarzy nie ma.