Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-01-17

Łukasz Łuczaj

Polska bez żab i salamander? Płazy umierają na naszych oczach jak dinozaury

Żaby Laos
Żaby lub ropuchy na targu w Laosie. Foto: Autor

Tekst dostępny pod tym samym tytułem na stronie Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.

Zanik płazów jest światowym fenomenem i na pewno przyczynia się do tego wiele czynników. Wymienić tu należy w skali mikro zanikanie małych oczek wodnych. Jednak płazy zanikają także w siedliskach obfitujących w wodę. Jako przyczynę, nie do końca rozpoznaną, wymienia się zaburzenia hormonalne związane ze skażeniem środowiska. Na pewno jednak równie poważny problem stanowi choroba po prostu zmiatająca płazy z powierzchni Ziemi – chytridiomykoza (inna pisownia: chytridiomikoza). Jest ona powodowana przez patogen grzybowy z gromady skoczkowców (Chytridiomycota). Ostatnio zidentyfikowano go dokładnie, oznaczając jako Batrachochytrium dendrobatidis, i stwierdzono, że choroba pochodzi z Azji (choć pierwotnie przypuszczano też, że z Afryki). Została przeniesiona na inne kontynenty przypuszczalnie przez kolekcjonerów płazów. Szczególnie dotyka ona kontynenty obu Ameryk, ale i także nasze płazy nie okazały się na nią odporne. Na Węgrzech ten patogen znaleziono u 7 z 16 badanych gatunków płazów, w ok. 7% okazów (link/pdf»)

Na dodatek europejskie salamandry zaatakował pokrewny skoczkowiec Batrachochytrium salamdrivorans (zob. link»).

Chytridiomykozę płazów odkryto w roku 1998 w Australii i od tego czasu spowodowała zupełne wymarcie w stanie dzikim różnych gatunków płazów, np. niedawno odkrytego Nectophrynoides asperginis w Tanzanii (link»). Chytridiomykoza, która atakuje płazy oddziałuje na ich skórę i powoduje zjawisko hipokaliemii i hiponatremii – zmniejszenie stężenia w surowicy krwi jonów potasu (o około 20%) i jonów sodu (o około 50%).

Wydaje się, że na niektórych obszarach Ameryki Południowej wymarły całe populacje płazów. Patogeny rozchodzące się z Azji wschodniej są coraz większym problemem dla biosfery. Dlaczego z Azji? Po pierwsze Eurazja to największy kontynent i to zwykle patogeny z większych kontynentów zagrażają gatunkom z wysp i mniejszych kontynentów. Po drugie to z Azji wschodniej kieruje się eksport produktów, często pakowanych na drewnianych paletach, w których gnieżdżą się szkodliwe grzyby i owady.

Mówiąc o chytridiomykozie nie należy także lekceważyć drugiego czynnika, który ogranicza ich występowanie: skażenia środowiska pestycydami i innymi związkami chemicznymi generowanymi przez rolnictwo i przemysł. Płazy oddychają w dużym stopniu skórą i są niezwykle wrażliwe na zanieczyszczenia.

Kiedy zamieszkałem w roku 1997 na podkarpackiej wsi dosłownie roiło się od żab trawnych. Na każdym spacerze przez łąki spotykałem ich kilkadziesiąt. Dzisiaj w ogóle nie widzę ich na łąkach, a spotykam czasem jedną w lesie. Mniej też jest rozjechanych przez samochody ropuch, kiedyś były ich setki. Nie widzę też salamander. Jedynie rzekotki wydają się odporne i nawet jakby jest ich więcej.

Zobacz: Kanał Autora na YouTube»

Łukasz Łuczaj

Komentarze: 1

1. A ja kiedyś... • autor: Mieczy.slowa (2019-02-06 09:42:13)

A ja kiedyś znalazłam na skraju lasu zasuszoną salamandra, była bardzo malutka, a może to była jaszczurka, nie wiem.