Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-09-25

Rene

Pola antenowe

Śniło mi się dziś, że mój były chłopak gdzieś mnie odprowadzał. Wyszliśmy poza Warszawę w kierunku Łomianek (w tamtym kierunku mieszkają moi rodzice). Zobaczyłam ogromne przestrzenie pól, a na nich niezliczoną ilość różnego kształtu anten. To był piękny widok.

Rene

Komentarze: 11

1. pola antenowe • autor: (2011-09-26 10:28:47)

W tym śnie odprowadza cię gdzieś twój były chłopak. Myślę, że chce ci pokazać ogromne możliwości, które odnajdziesz w sobie wychodząc...w przestrzeń. On chce ci podpowiedzieć byś nie zamykała się w sobie a wyszła poza utarte schematy, które dotąd cię ograniczały, bo widzisz przed sobą pola antenowe. Dla mnie ważne są także twoje uczucia w tym śnie mówisz- "piękny widok". Jeśli anteny służą do odbioru i ułatwiają komunikację (np. radiową) to ten wątek mówi, że masz dobrą komunikację z...ludźmi (te anteny mi się skojarzyły z ludźmi) trzeba tylko wyjść dalej niż dotąd,a zobaczysz, że zaczniesz odbierać z innymi "na tych samych falach".
Acha teraz tak myślę, że te anteny to niekoniecznie ludzie, to może być sprawa, która cię teraz "absorbuje"? Tak teraz pomyślałam. Pozdrawiam

Ale się zasiedziałam, muszę lecieć będę później

2. Masz rację, te anteny • autor: (2011-09-26 15:26:08)

Masz rację, te anteny to dobry znak. Ułatwiają komunikację... nie mogę tylko załapać z kim/czym. Chciałabym, żeby to byli ludzie, ale to musiałby być sen proroczy, bo na razie tego nie dostrzegam ;)

Może odpowiedzią jest dalsza część snu, ale jej dobrze nie pamiętam. Kojarzę tylko jakiś drewniany dom, przebudowywany od środka, żeby stać się sceną. I wydrukowany plan tego domu. Okazuje się, że ma on kształt koła, z wydzielonym kolistym pomieszczeniem pośrodku i rozchodzącymi się promieniście ścianami, dzielącymi zewnętrzną część koła chyba na osiem części (pierwsze skojarzenie z siatką BaGua w Feng Shui).

3. inne skojarzenie • autor: kasia (2011-09-26 15:36:01)

Ja mam jeszcze inne skojarzenie związane z tym snem. W psychologii jest podobno taka metoda zapamiętywania informacji, która polega na budowaniu zamku (domu, pomieszczenia, parku) czy innej zamkniętej powierzchni, rozplanownie jej na drobniejsze części i umieszczanie wyobrażonych informacji w poszczególnych pomieszczeniach (segmentach) budowli. O ile dobrze pamiętam, zaczynamy od utworzenia obszernego pomieszczenia środkowego (holu itp) z którego prowadzą drzwi do innych mniejszych pomieszczeń. Jest to wizualne przedstawienie sobie struktury jakiejś grupy informacji.

4. c.d • autor: kasia (2011-09-26 15:38:20)

W świetle powyższego las anten przedstawiałby "centrum poszukiwań" w Twojej przestrzeni wewnętrznej. Metoda wydaje mi się bardzo naturalna - nawet gdy o niej nie wiedziałam instynktownie w podobny sposób uczyłam się grupując informacje do zapamiętania - może więc obrazować Twoje poszukiwania. Powodzenia

5. a chłopak • autor: kasia (2011-09-26 15:39:44)

to przewodnik. Jego cechy mogą pokazywać czego szukasz.

6. przebudowywany dom • autor: (2011-09-26 17:51:34)

Ten drewniany dom to wnętrze twojego umysłu. Jeśli tam w tym domu było kolo (a to część mandali symbolizuje Ojca Niebo)- może masz zmienić poglądy dotyczące obrazu ojca (bo jest przebudowa- czyli jakaś zmiana). A jeśli te kola kojarzą ci się z mapą bagua, to każdy kwadracik odpowiadał za daną sferę życia (tak kojarzę). Może chodzi o to, że działasz według określonego schematu (bo znajdujesz plan domu?), może powtarzasz nieświadomie jakiś wzorzec? Może jeśli przebudujesz wnętrze swojego domu- zmienisz poglądy, to pojawi się ta przestrzeń możliwości- zaczniesz odbierać na tych samych falach (anteny) i będzie dobra komunikacja? Z kim, to chyba myślę wiesz najlepiej...

7. Dziękuję Kasiu i Viki. • autor: (2011-09-26 19:31:55)

Dziękuję Kasiu i Viki. Mam podobne zdanie, dom to może być umysł z jego różnymi obszarami funkcjonowania. Mój były chłopak wyprowadza mnie w przestrzeń jako przewodnik - to bardzo ciekawe, bo m.in. taką rolę pełnił swego czasu w moim życiu. Cechą pożądaną, którą mogłabym od niego przejąć jest życzliwość.

Interesująca interpretacja obrazu Ojca, choć potraktowałabym go raczej umownie jako początek czegoś. W pierwszej części snu idę w stronę domu moich rodziców, więc jakby też do "początku", czegoś skąd wyszłam, Imum Coeli.

Schemat domu... jest tyleż pożądany, co na razie nieobecny w moim życiu. Muszę go odnaleźć/stworzyć. Siatka BaGua jest symbolem Wszechświata i panujących w nim zasad. Co ciekawe, te zasady w bliżej nieokreślonym "kiedyś" były inne, niż obecnie (mówi się o Wczesnym i Późnym Porządku Nieba). Do którego "porządku" mam się więc odwołać? W centrum jest znak Tao, który m.in. oznacza prazasadę, a w tłumaczeniu "drogę", "metodę działania". To jakby potwierdzenie symbolu schematu jako takiego (taki symbol w symbolu).

Jest też dodatkowy punk wspólny obu części snu. Jego domyślni bohaterowie. Są anteny, muszą być zatem jacyś odbiorcy/nadawcy przekazu. Dom ma być przebudowany na scenę, zatem domyślnie powinna być też widownia. Może to jest znak, że moje poszukiwania kontaktu z ludźmi (oraz ze swoim IC, czyli "Ojcem") znajdą w końcu odzew.

Nigdy wcześniej nie używałam wyroczni sabiańskiej do pomocy w interpretacji snu, ale postanowiłam spróbować. Zadałam pytanie: czym jest przebudowa domu? Otrzymałam odpowiedź: "Skorpion 20: KOBIETA ROZSUWAJĄCA DWIE CIEMNE ZASŁONY, KTÓRE ZAMYKAŁY DOSTĘP DO ŚWIĘTEJ DROGI". Znowu skojarzenie ze sceną: dwie ciemne zasłony... oraz z symbolem Tao "droga". Ale ponieważ droga jest "święta", jest nadzieja, że poszukiwania idą w dobrym kierunku.

Pozdrawiam Was serdecznie

8. Miałam kiedyś podobny sen • autor: (2011-09-26 20:51:49)

Miałam kiedyś podobny sen - szłam z kolegą po świeżo zaoranym polu koło mojego domu. Było pełno bruzd i grud ziemi, ale nie przewracaliśmy się. Obok nas przejechała karetka podskakując na wybojach. Po chwili zawróciliśmy w kierunku domu, a tam na tym polu stał stół zaścielony zielonym suknem jak na egzaminie i za stołem siedział mój brat, razem z innym osobami.

Jakiś czas potem miałam inny sen z tym kolegą, skakaliśmy po gigantycznych schodach i włamaliśmy się do cudzego ogrodu, a potem ukrywaliśmy się na dachu przed strażnikiem tego ogrodu.

Szczegółów nie mam, bo jakiś bezmózg z pewnego forum przy zmianie strony powywalał wszystkie zanotowane sny i moje też przepadły:(

[foto]9. Anteny czyli otwarcie na świat i ludzi • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-09-28 13:24:37)

Rene podpowiedziała mi (napisała w liście):
Przez ostatni rok żyłam jak pustelnik. Sama się na to zdecydowałam. Rozsypały się moje najważniejsze związki i wiele iluzji. Ale czuję, że ten okres powinien się już skończyć.

I to, co napisałaś, Rene, znakomicie wyjaśnia sens snu: Bo w śnie wychodzisz z miasta, czyli z miejsca ciasnego i zamkniętego, na otwartą przestrzeń pól. To oznacza dokładnie to, czego teraz potrzebujesz: wyjście z wewnętrznego zamknięcia, wyjście ze swojej „pustelni”. To, że prowadzi cię twój „były”, nie znaczy, że do niego masz wrócić, tylko że w ogóle chcesz teraz iść razem z innymi. Potężnym symbolem są te anteny: oznaczają związek z całym światem, bycie w szerokiej łączności z ludźmi - czyli poszerzenie twoich kontaktów, otwarcie na świat i ludzi.
Co robić, co sen "radzi"? – Sen mówi wyraźnie: teraz „nastawiasz anteny”, czyli już zaczęłaś szukać nowych znajomości, przede wszystkim wśród tych, których jeszcze nie znasz. Tak trzymaj!

10. To, co niewidzialne. • autor: (2011-10-03 12:08:59)

Witam Wszystkich serdecznie.

Bardzo wymowny, treściwy sen.
Dla mnie fakt, że odprowadza Cię Twój były chłopak również jest nie bez znaczenia, ponieważ zdaje się to mówić - tak, przyszłość jest zamknięta, ale wykorzystaj ją właściwie, nie odcinaj się w sposób bezwzględny, tylko czerp ze swoich byłych doświadczeń. To takie przypomnienie, że wszystko dzieje się po coś.
Chłopak odprowadza Cię tam, gdzie mieszkają Twoi rodzice, a więc tam, gdzie są Twoje korzenie. To znów mówi, żebyś zaczęła tego szukać tego, co jest Ci potrzebne również w swoim szeroko rozumianym dziedzictwie duchowym, żebyś rozeznała, jakie wzorce wyniosłaś z domu rodzinnego i zweryfikowała je wedle swoich potrzeb, predyspozycji, pragnień, odczuć.
Anteny zaś służą temu, żeby odbierać to, co jest niewidzialne, ale jednak istnieje; że zaś istnieje poznajemy po efektach działania owych anten. Ten obraz mówi więc, jest w nim niemal zalecenie, żebyś nastawiła się na "odbiór" tego, co niewidzialne, ale skutkujące określonymi działaniami - są to więc wszelkie intuicje, przeczucia...W Twoim śnie anteny mają przecież różne kształty, a zapewne dzieje się tak nie bez kozery - możliwości odbioru niewidzialnego są też różne. Może więc masz w sobie także silną energię uzdrawiania; niewykluczone, że potrafisz odbierać czyjeś energie, po to, żeby następnie odpowiednio je transformować, uzdrawiać... Możesz też widzieć więcej, czuć więcej, na bardzo głębokich poziomach, a wtedy ten sen mówi - nie bój się tego, wręcz przeciwnie - nastaw się na to, ale nastaw się bez wewnętrznych zahamowań i oporów, z wiarą w siebie. Wszak są to całe "pola anten", czyli "zwarta przestrzenna konstrukcja", a nie jakaś chybotliwa, pojedyncza antena.
Dotarłaś do tych antenowych pól idąc w kierunku rodzinnych stron. To po raz kolejny potwierdza, że jakieś ważne dla Ciebie informacje, źródła potrzebnej Ci na dziś wiedzy są w jakiś sposób związane z Twoim dziedzictwem, z tym, co wyniosłaś z rodzinnego domu (w sensie psychicznym, duchowym); może masz też wniknąć głębiej w bliskie Ci relacje, zajrzeć pod ich powierzchnię...Co nie zmienia faktu, że zaufanie sobie i wyostrzenie intuicyjnych możliwości procentuje w każdej dziedzinie życia, we wszystkich jego obszarach.

Pozdrawiam i życzę powodzenia! :-)

11. Dziękuję Aniu i Wojtku • autor: (2011-10-04 10:59:34)

Kto by pomyślał, że tyle można wyczytać z tak krótkiego snu :)