Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-24

Nadia

Pod lodem

Piękny, słoneczny, zimowy dzień. Patrzę z góry na Zalew - miejsce moich codziennych spacerów. Widzę siebie leżącą pod lodem. Obok - też pod lodem, domek, sad, ogród - świat, w którym żyję w realu razem z M (moim partnerem). Nade mną myszy i szczury, chodzą po lodzie i wydają mi się wielkie, dużo za duże. Nagle jestem tą, która leży pod lodem. Biorę głęboki oddech, budzę się, rozwalam lód i wychodzę. Jestem wielka, większa, niż wydawało mi się z góry. Myszy i szczury nabrały właściwych proporcji. Okazało się, że domek, sad i ogród to tylko makieta.

Śniłam 9.11.2010

Wtedy w naszym związku nie działo się dobrze, ale nie przypuszczałam, że sprawy potoczą się tak błyskawicznie i radykalnie. Sen był tego zapowiedzią.
Tydzień po tym śnie opuściłam nasz dom i znalazłam się w Warszawie. Dotąd sprawy między nami nie wyjaśnione.

Nadia

Komentarzy nie ma.