Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-03-20

Arkadiusz

Pobieranie krwi do badań w osiedlowym kiosku

Miejsce: osiedle mojego dzieciństwa, gdzie mieszka nadal moja mama. Poszedłem ze swoją mamą na badanie krwi. Po drodze już na ulicy mama wkłuła się mi w żyłę, więc w kiosku na osiedlu już nie musieli. Podpisałem tylko oświadczenie: "biorę odpowiedzialność za wszystkie aspekty", podpisałem się inicjałami. Mama gdzieś zniknęła. Wracałem do bloku mojej mamy. Szedłem za parą młodych zakochanych. Szli wolno, więc ich wyprzedziłem, podbiegłem do drzwi wejściowych do klatki. Spotkałem tam sąsiada z niższego piętra (niedawno zmarła mu żona), weszliśmy na schody, wszedł za mną za wysoko, musiał się cofnąć prawie na samej górze. Oparłem się o barierkę, szczebel był obluzowany, wystraszyłem się, że to inna klatka schodowa. Ale nie, to moja. Drzwi do mieszkania były otwarte. Mama czekała z ciastem.

Arkadiusz

Komentarze: 2

[foto]1. mój sen ;-) • autor: Arkadiusz (2015-04-01 09:30:20)

udało mi się założyć profil (wcześniej nie wiedzieć czemu nie dawało się edytować), więc proszę, już ten mój sen można podpisać, jeśli na automatyczne zapisanie jest za późno

[foto]2. Poprawione. Prosimy o zdjęcie • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-04-01 09:38:18)

Autor poprawiony. To jeszcze prosimy (Wydawca i Czytelnicy) o dołączenie zdjęcia Autora w profilu.