Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-01-17

Cisza11

Piwnica

Sprzatam w jadalni i kuchni.Coś mi nie pasuje ,rozgladam sie dookoła siebie i nic nie moge znaleść ,co by było "nie tak"
Nagle jak by nogi same mnie niosą w strone piwnicy .Otwieram drzwi i wchodze do niej .Za ścianą jest schowana dziewczyna z małą dziewczynką (nie widze tego dziecka).Mówi ,ze nie miała gdzie sie schronic i szukała jakiegoś miejsca chocby na noc,a ja miałam drzwi otwarte do piwnicy ,wiec pozwoliła sobie zanocować .Spojrzałam na drzwi ...rzeczywiście były otwarte ,zdziwiłam sie ,bo nie zdarza mi sie zebym zapomniała o zamknieciu drzwi na noc .
Powiedziałam do niej ,że nic juz nie poradze na to, ze weszła bez pytania ,ale niech juz idzie .Byłam spokojna i nawet przez chwile jej wspołczułam ,co ona odebrała jako poczatek przyjazni.
Bardzo sie tym zdenerwowałam i zaczełam na nią krzyczec ,żeby sobie niczego nie obiecywała i wtargneła do mojego domu bez pozwolenia ,a to juz jest samo w sobie przestepstwo ...
Otworzyłam drzwi wejsciowe na oscież i kazałam jej sie wynosić .
Coś ona tam mowiła ,ze jest jakąś wazną osobą i mimo ze ją wyganiam to i tak opowie o mojej dobroci ...
Wyszłam z nia na dwor i pokazałam jej w ktorą strone ma isc ,na co ona ,ze wie bo przeciez jakos tu musiała trafic..i mimo ze była noc to ona dobrze widziała w mroku.
Na ulicy stali fotoreporterzy i policja ..szukali ją całą noc .
Odwrociłam sie i wracając do domu zebrałam pare smieci ktore były na schodach .Byłam oburzona cała sytuacją ;)ale tez miałam pewność ze teraz juz napewno piwnica jest uprzatnieta :)

Cisza11

Komentarzy nie ma.