Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-02-07

Marta Zelwan

Piknik w jaskini

Mówią, że wyruszamy na pomoc, wyprawa zaczyna się na zielonym, trawiastym zboczu góry, wąska ścieżka prowadzi w dół, rozmawiamy o prof. Chmurzyńskim, który uczył nas biologii, wszyscy go pamiętamy, mówił o eksperymentach na małych organizmach, schodzimy coraz niżej na przystanek tramwajowy. Przyjeżdża pojazd rozpadający się ze starości, drewniane ławy są powiązane sznurkiem, podłoga dziurawa, w ścianach widać druty, tramwaj ten jedzie jednak szybko, coraz bardziej w dół, znika trawa, na piaszczystym terenie jest plac zabaw dla dzieci, piach jest czarny, huśtawki, małe labirynty, zjeżdżalnie, przyrządy do ćwiczeń są kolorowe, ale odrapane, nikogo tu nie ma, żałuję, że znikła trawa, powinno się tu zostawić tylko trawę, widok tych opuszczonych urządzeń do zabaw jest ponury, jedziemy ciągle w dół, na piknik w jaskini, ludzie mają koszyki piknikowe wypełnione jedzeniem, wyciągają białe serwetki, plastikowe naczynia, widelczyki, kładą je na skałach.

Marta Zelwan

Komentarzy nie ma.