Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-01-13

Roman Kam

Pies z zaświatów

Zostałem sam w domu. Miałem pracować zdalnie on-line, lecz poczułem się zmęczony i śpiący. Mogłem przymusić organizm do wysiłku, pobudzając go na przykład mocną kawą lub uszanować jego potrzeby i jeszcze odpocząć. Miałem za sobą spokojną noc, spałem ani za długo, ani za krótko - w sam raz. Zdziwiło mnie to zmęczenie. Opuściłem rolety, żeby stłumić światło i położyłem się ubrany. Było ok. 8:30. Leżałem trochę z brzegu łóżka, na pół tylko przykryty, bo w ubraniu byłoby mi pod kołdrą, zbyt gorąco. Suka Mela, już staruszka, przyszła jak zwykle z boku, położyła głowę na obrzeżu łóżka, blisko mojego biodra. Kiedy głaskałem ją po siwej mordce i głowie, czując jej ciepło, przegarniając sierść palcami, nagle zdałem sobie sprawę, że Mela już od kilku lat nie żyje. "Boże! - pomyślałem - musiałem umrzeć we śnie. Na serce?". Poczułem lęk. Nagle łóżko, na którym leżałem, zaczęło przechylać się w przód - dziwna myśl przy tym: "Jest dobrze, zaraz wstanę na nogi, mogę w tym s t a n i e chodzić!". W tym momencie łóżko zaczęło szybko odchylać się w stronę przeciwną. Równie dziwna myśl przy tym: "Niedobrze!". Wciąż leżałem na plecach, więc za chwilę miałem się zsunąć, głową w dół, w  n i e w i a d o m e. Gwałtownie się przebudziłem. Ogarnąłem sytuację, nie czując specjalnie lęku. Sypialnia, mżące się przez rolety światło - jego nasilenie uzmysławiało mi, że spałem krótko. Wciąż nie czułem się wypoczęty, więc spróbowałem zasnąć jeszcze na chwilę. Nie było snów. Dziwnie pusty czas, z którego wybudziłem się zaskoczony, że już minęło południe.

Roman Kam

Komentarze: 3

[foto]1. Przyszło mi do głowy... • autor: Roman Kam (2017-01-15 11:49:43)

... że oś wahliwego łoża na którym spoczywałem to zarazem oś wagi, którą mnie zmierzono. Przejście do pionu, owo stanięcie na nogi, oznaczać by mogło zbawienie - nagrodę wieczną. Brawo! Brawo! Z kolei zsuwanie się w stronę przeciwną, głową w dół, kojarzy mi się z tarokowym wisielcem i katolickim pojęciem czyśćca, odpokutowania win. O! Jej! Może takie właśnie jest znaczenie "wisielca"? Los wytrząsuje ci kieszenie za karę, ale akurat tutaj, przeciwnie niż u "śmierci", nie jest to kara z tych ostatecznych?     

[foto]2. To OOBE i... • autor: Jarosław Bzoma (2017-01-21 09:23:16)

To OOBE i początek  "wyjścia z ciała".Czasem wciąga spowrotem, zanim się urealni.Można się wyturlać na bok, obróci w poziomie albo w pionie tak jak ty.

[foto]3. Jarku... • autor: Roman Kam (2017-01-22 00:37:51)

... dziękuję za wskazówkę. Nie pomyślałem o tym w ogóle. Sen był bardzo realistyczny, bo obejmował także kinestetyczny kanał reprezentacji, a ten w snach, jak myślę, pojawia się rzadko, podobnie zresztą, jak zapach. Czyli strach spowodował, że nie wszedłem w OOBE. Tak, chyba masz rację. To dziwne zmęczenie, pora dnia, sztuczny półmrok. 
Sęk w tym, że jak się raz zacznie, to nie można już przestać - więc pewien nie jestem, co zrobię następnym razem. Spytam wprost - warto spróbować? Czy to bezpieczne? Czy sobie poradzę w nieznanym mi świecie, przy mojej lękowej naturze?