Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-02-04

Alexandramag

Parkowanie, szpital przwciwgruźliczy, wizyta u koleżanki

Pierwszy sen: Byłam ze znajomym D. w samochodzie. Zaparkował w okolicy browaru w dużym błocie. Nikt by nie wyszedł z tego samochodu, bo błoto było grząskie. Jego żona i szwagier zaczęli krzyczeć, żeby przeparkował, bo nie wyjdzie z samochodu. Później podjechał już na dobry parking. Późnej jechał sam zielonym samochodzikiem. Samochód zaparkował pod szkołą specjalną w taki sposób, że z każdej strony otaczały samochód głazy. Zaparkował we wgłębieniu, że w żaden sposób nie wyjechałby z tego miejsca. Zwróciłam mu uwagę, że nie wyjedzie, a on na to, że kolega jest na niższym poziomie, ma warsztat i otworzy tylko klapę, naciśnie guzik i samochód znajdzie się w bezpiecznym miejscu.
Drugi sen: Miałam się gdzieś dostać. Jakiś mężczyzna powiedział, że przeprowadzi mnie drogą na skróty. Przeszedł ze mną obok stacji benzynowej, weszliśmy do budynku. Przed nami drzwi. Były zamknięte. Wyjął z kieszeni szpikulec i otworzył zamek. Powiedział, że zawsze sobie radzi z zamkami. Po wejściu do pomieszczenia gdzieś mi zniknął, weszłam dalej i zobaczyłam kobiety w przezroczystych strojach. Najpierw szły, a później zaczęły się czołgać po podłodze. Nagość prześwitywała przez strój w kolorze brunatnego różu, widziałam ich piersi. Były dwie w takich samych strojach. Pomyślałam, że kobieta ma płaskie pośladki. Poszłam dalej do następnego pomieszczenia. Okazało się, że był to szpital z oddziałem przeciwgruźliczym. Było tam sporo dzieci i opiekował się nimi człowiek, który pracował kiedyś ze mną w jednym zakładzie pracy. Dzieci były stłoczone, leżały i siedziały w różnych miejscach. Szybko tam chciałam przemknąć, żeby się nie zarazić prądkami. Człowiek podziękował mi za opiekę, że wiele mu pomogłam w jego życiu.
Trzeci sen: Poszłam do koleżanki z niezapowiedzianą wizytą. Miałam na rękach rozrobioną mąkę z wodą. U niej panował duży bałagan. Robiła remont mieszkania. W drzwiach pokoju zobaczyłam gołe uda jakiegoś mężczyzny. Mężczyzna był wysoki. Na podłodze stały miski. Chciałam wejść do łazienki i umyć sobie dłonie z tego ciasta. Na głowie koleżanka miała śmieszny stary turban, umaczany białym proszkiem lub mąką.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.