Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-01-08

Alexandramag

Opóźnione pociągi

Wybrałam się w podróż pociągiem. Kupiłam bilet i wsiadłam do pociągu. Po podróży miałam jeszcze raz odbyć tą samą drogę. Za pierwszym razem bez problemu kupiłam bilet. Pociąg się jednak opóźnił. Przyjechał trzydzieści kilka minut później. Następnym razem znowu wybrałam się w podróż. Miałam kupić bilet. Okazało się, że nie sprzedawali biletów na ten pociąg. Kasjer nie chciał mi sprzedać biletu.

Poszedł wypić alkohol. Ja wymusiłam na nim, żeby mi sprzedał bilet. Pociąg nie odjechał o właściwej porze, był opóźniony. Łudziłam się, że po 18-ej w końcu wyjadę. Najpierw na stacji zobaczyłam parowóz. Schowałam się pod tory. Parowóz o mało co nie rozjechał mi twarzy. Wyszłam spod torów. Ponownie czekałam na opóźniony pociąg. Kasjer przyniósł mi bilet. Bilet miał zawyżoną cenę, zamiast 49 zł, kosztował 159 złotych. Dałam kasjerowi tylko 150 złotych, bo nie byłam przygotowana na droższy bilet. Powiedziałam, że następnym razem 9 złotych mu oddam. Weszłam do wagonu. Tam zobaczyłam hotelowy pokój. Zaczęłam szukać jakiś oznaczeń, czy jestem we właściwym przedziale. W ostatniej chwili zobaczyłam, że oznaczenia są na literę C, napisy w kolorze czerwonym. Nie wiedziałam, gdzie usiąść, bo dużo miejsc było wolnych. Usiadłam i dojechałam do miejsca, gdzie mieszka mój eksmąż. Zaczęłam to miejsce sprzątać, bo był tam duży bałagan. Najpierw zaczęłam myć stół.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.