Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-16

Marcin Hładki

Operacja

Byłem znieczulony, ale wiedziałem, co się ze mną dzieje. Gromada lekarzy, pielęgnirzy itp. skupiała się wokół mnie. W jakiś sposób jednak widziałem, co robią. A oni, przez małe nacięcie w lewym boku, nieco nad biodrem rekonstruowali rurkowaty szkielet jakiegoś narządu wewnętrznego. Wiem, że nie była to wątroba, tylko coś dużo mniejszego.
W końcu, jeden z nich siedzący obok mojego lewego ramienia powoli zrobił mi zastrzyk czegoś, co miało zakończyć znieczulenie. W tym czasie pozostali bardzo szybko zaszywali ranę i sprzątali.
Po chwili obudziłem się: najpierw ze znieczulenia w świecie snu, a po chwili z samego snu.

Marcin Hładki

Komentarzy nie ma.