Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-07-07

Mirosław Czylek

Od Barana do Raka - pierwsze stopnie znaków

Po blisko pół roku powracam do dalszego przeglądu punktów zodiakalnych. Postanowiłem uczynić rozdział inwentaryzujący i znacząco ubogacający moje obserwacje początkowych stopni pierwszych czterech stopni Barana, Byka, Bliźniąt i Raka. Oprócz podsumowań pojawiło się sporo nowych wątków, więc warto będzie to poczytać, zanim przejdę do następnego znaku, czyli Lwa.

*

PIERWSZE STOPNIE BARANA

Baran - zauważalna szybsza kariera, rozpoczęta w młodym wieku (Tommy Tycho, Christopher Rice, Mircea Eliade, Spike Lee, Shakira, Lisa Minelli, Leo Messi, Juliette Lewis, Tracy Chapman, Prince, Steven Seagal). Widoczna zachęta do szybkiego działania, na zasadzie podjęcia ryzyka "wóz albo przewóz". Ponadto rodzaj "męczenia się" związany z ucieczką od czegoś, potrzeba uwolnienia się, co więcej - filozofia "ucieczki od wolności" pojawia się tutaj dość często, zważywszy, że gwiazda Difda z gwiazdozbioru Wieloryba ma silne konotacje związane z Saturnem, ten zaś często kojarzony jest z przygodą Jonasza, który musiał poświęcić sporo czasu, by odzyskać wolność i swoją przestrzeń. Sztandarowymi postaciami tego zatrzymania w czasie mogą być Erich Fromm albo poeta Friedrich Hölderlin, który niemal 36 lat – przebywał w domu stolarza Zimmera, zbudowanym na pozostałościach muru miejskiego w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się bastion i z tego powodu nazywanym „wieżą”. Ciekawy jest też życiorys Henryka Ibsena, który "obraził się" na swój kraj i przez 27 lat żył na emigracji. Warto też spojrzeć na kosmogramy Akiry Kurosawy (Słońce).

Wojciech Jóźwiak podczas swojego webinarium dał przykłady osób wysoko energetycznych, z mocnym rezerwuarem energii. Z jajem, temperamentem, witalnością - dodałbym. Przykłady Katarzyny Figury, Ayrtona Senny, Gorana Bregovica, Chucka Norrisa czy Alexandry Ocasio - Cortez nie są przypadkowe. Gdyby chodziło o samą "energetykę", dorzuciłbym jeszcze prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, Timothy Daltona (niepozornego, ale w końcu - jednego z Jamesów Bondów!), lub ... Slavoja Zizka (jednostopniowa koniunkcja Słońca z ... Marsem!). Popatrzcie na filmiki z tym filozofem celebrytą, on sprawia wrażenie przy pomocy swojej gestykulacji, jakby się... bił!

*

PIERWSZE STOPNIE BYKA

Byk - strażnicy "porządku", ewentualnie wprowadzacze nowego porządku. Osoby, które na pierwszych stopniach zdecydowanie nie zachowują się jak te Byczki Fernando lub "dajcie spokój, Mars w Byku jest leniwy". Nieobliczalność cudownej gwiazdy Mira, sąsiadującej z punktem, daje szaleńców, osoby przekraczające granice lub ryzykantów (Felix Baumgartner, Adolf Hitler, Iggy Pop, Steve Fossett, Robert Oppenheimer, nie mówiąc o licznej rzeszy prowokujących artystów lub ludzi słowa).

Co dziwne, zauważalna jest wyrazista seksualność i sensoryczność (kontakt z materią), tak jakby pierwszy stopień Byka był wyrazem szczytowych możliwości prowokacyjnych Wenus. Odnosi się wrażenie, jakby w tym punkcie było przesadne nagromadzenie osób obcujących ze sztuką lub środkami wyrazu, galeria osób jest spora. Aktorka Jessica Lange jest fotografem, Adolf Hitler próbował zostać malarzem, Elżbieta II "maluje się sama" (!), Donald Tusk malował w przeszłości kominy, aktor James McAvoy trenował boks, szermierkę i rugby, Carmen Electra (ta od "Słonecznego patrolu") za młodu sporo tańcowała. Multiinstrumentalista Robert Smith (The Cure) sam zaprojektował ektrawagancki sceniczny image, Iggy Pop emanował na koncertach swoim wiecznie gołym torsem. Intrygujące równocześnie, że zjawisko "sensytywności" bardziej obserwuję dla Słońca i trochę słabiej dla Wenus i Marsa. Za to zdecydowanie w średnich wartościach sytuują się np. Księżyc czy Merkury. Ponieważ astrologiem jednak człowiek się "staje" co jakiś czas, niewykluczone, że będę jeszcze ten pogląd rewidował.

Trudno określić, czy początkowi Byka towarzyszy słynny upór, tak często przywoływany. Oczywiście, można wyciągnąć dla podkreślenia tej tezy biografie Elżbiety II, Adolfa Hitlera albo i Lenina (znów "byczość", Wikipedia pisze: "W trosce o sprawność fizyczną, regularnie ćwiczył, jeździł na rowerze, pływał i polował"). Mówienie o uporze może być jednak poznawczą pułapką, gdyż spośród polityków którzy osiągnęli sukces, większość i tak musiała prezentować cechy lidera w połączeniu z niezmordowaniem. Wystarczy wspomnieć o większości planet w znaku Wagi u Putina, lub w znaku Bliźniąt u Jarosława Kaczyńskiego. Wieloletnie szefowe rządów, kanclerz Merkel z dominującą pozycją Raka i premier Thatcher z silną obsadą Wagi również nie potrzebowały obsady Byka, by trzymać długotrwałej politycznej pozycji.

Podczas ponownego reaserchu oczywiście zgadzam się z uwagami Wojciecha Jóźwiaka zapisanymi na Astroakademii: zmysłowa satysfakcja, estetyzm, dbałość o pozory i zdolności artystyczne - zdecydowanie tak. Czasami wystarczy jedna planeta w tym punkcie, by pracować za dwie - trzy, dla ich "normalnego" położenia w Byku.

*

PIERWSZE STOPNIE BLIŹNIĄT

Bliźnięta - pierwsze skojarzenia: rozmowy, podróżowanie, wielość, pełna zgoda. Inna emocjonalność, "poprzez głowę" (myśli, filozofię, dowcip) - oczywiście, że tak. Czasami odnoszę wrażenie, jakby istniały wielkie wrota nadmiernej reakcji, gdzie wrzucone słowo lub myśl "zapalały" Bliźnięta do jakiegoś rozemocjonowania, ADHD, nadmiernej aktywności. 

Właśnie to rozszerzyłem w pierwotnej wersji mojego tekstu o Zerze Bliźniąt. Napisałem o niefrasobliwości i pewnej chwiejności. Podciągnąłbym pod to jakiś archetyp ofiary lub krzywdy, która częściej niż zwykle wiąże się z tym miejscem, być może ze względu na sąsiedztwo smutnych Plejad. O ile więc pierwszy stopień Barana jest Baranem maksymalnym esencjonalnym, podobnie jak to było z Bykiem, o tyle jeśli chodzi o początku Bliźniąt odczuwam cały czas wrażenie, jakby tej intelektualizacji, wesołości i wszechstronności towarzyszył jakiś cień, jakaś trauma.

Nie jest to zbyt rzadkie zjawisko. Audrey Hepburn opuścił ojciec w wieku sześciu lat. Ojciec opuścił małą Adele w wieku dwóch lat (zostawiając matkę, która miała lat 20), a sama Adele miała latami problem z tuszą. Jamie Dornan w wieku 16 lat stracił matkę chorą na raka, a rok później czwórkę przyjaciół (zginęli w wypadku). Depresje i ciężkie wątki u Larsa von Triera są tajemnicą poliszynela, Aloisa Alzheimera przedstawiać nie trzeba. Naomi Campbell nie widziała ojca na oczy, rozwód rodziców Cher miał miejsce gdy ta miała 10 miesięcy, dzieciństwo Mary Louise Parker było głęboko nieszczęśliwe, załamania psychiczne towarzyszyły Keirze Knightley, nieszczęśliwy epilog Rivera Phoenixa czy trudne życie Fridy Kahlo to nieprawdopodobnie ponadprzeciętna liczba tych "odstępstw od wesołej i towarzyskiej twarzy Bliźniąt. W zasadzie spośród kilkunastu osób, które losowo wypisałem (klucz: najbardziej znane, rozpoznawalne), może dwie, trzy, nie miały ostrego, bolesnego epizodu, który w jakiś sposób zdefiniował ich miękki, psychiczny świat.

Ano właśnie. Czasami odnoszę wrażenie, że osoby te potrzebują towarzystwa stabilizatorów lub wzmacniaczy, żeby mieć pewność, że idą właściwą drogą lub podejmują dobre decyzje. Z drugiej strony te przeżycia lub bagaże doświadczeń mogą sprawiać, że część z grona tych osób świetnie przepracuje swoje wątki osobiste i zostaną dobrymi doradcami lub psychologami. Być może dlatego - paradoksalnie - wiele spośród tych osób zachowuje się trochę infantylnie. Za tą cechą stoją jednak też zalety i uroki - większość z tych osób ma bardziej akcentowany rys młodzieńczości, figlarności lub elastyczności w zachowaniu. Niestety, tutaj też pojawia się cień, zdarza się motyw przerysowania młodzieńczości lub przesadnej reakcji na przemijający czas.

*

PIERWSZE STOPNIE RAKA

Rak - jak mało gdzie widać absolutnie różnicę między Słońcem a Księżycem w pierwszym stopniu Raka. W wyszukiwarce pojawiła mi się zdecydowana dysproporcja u tych, co "zrobili karierę" mając w tym miejscu Słońce, w stosunku do tych, co tam mieli Księżyc. Byłoby to w jakimś sensie zgodne z oczekiwaniami, bo przecież od znaku Raka oczekujemy schronienia, a nie sceniczności.

Bardzo pozytywnie i inspirująco wpłynął na mnie post na forum Astroakademii, gdzie użytkownik Fabrycy wymienił bardzo wielką grupę osób związanych z muzyką, na 0 - 3 stopnia Raka. Van Morrison, Jimmy Page, Steve Winwood, Ray Davies, Muniek Staszczyk, Boy George, Olivia Newton - John, Dweezil Zappa, Yo Yo Ma, Erik Satie, Jessica Simpson, Bob Welch (dokładnych godzin wymienionego tuzina nie sprawdzałem).

Jak już wymieniam obserwatorów i komentatorów Astroakademii, podpisuję się pod odkryciem Kryta, który powtórzył formułę "stopienia" i wzmocnił ją poprzez postaci doskonale pasujące do formuły wzajemnego przenikania się światów. To Enya, Frijtof Capra i Roger Zelazny. Cała trójca reprezentowana przez Księżyc na początkowych stopniach Raka. Intrygujące, że wśród aktorów perełeczkę odnalazłem widząc Merkurego na pierwszych stopniach. Futurystyczne motywy przeplatane z baśniowością to miejsca, w których zagrali Harrison Ford (oprócz Merkurego na początkowym stopniu nów w Raku; kultowe: "Łowca Androidów", "Star Wars" i "Indiana Jones") czy Judy Garland (dopisujemy ASC i Wenus w Raku; "Czarnoksiężnik z Oz"). Zaciekawia również w zerze Raka Merkury H. D. Thoreau (i znów raczy nów, klasyka gatunku!), Wenus Aldousa Huxleya i Mars Philipa K. Dicka (dużo Strzelca i Wodnika w horoskopie i na ASC Uran!).

Nieuprawnione jest więc mówienie, że Raki są zafiksowane na punkcie przeszłości, introspekcji i myślenia o najbliższym świecie. Przynajmniej pierwsze stopnie tego znaku mają w sobie jakieś futurystyczno - socjologiczne inklinacje, tłumaczące naturę człowieka lub próbujące drążyć ogólną naturę społeczności. Rzekłbym o ezoterycznym znaczniku, piętnie tego miejsca, ponieważ przynajmniej trzy osoby zachowywały się w moim towarzystwie, jakby zażywały jakiegoś czarodziejskiego, halucynogennego środka, który ułatwiał im przekraczanie granic, zarówno czasowych jak i cywilizacyjnych. 

Mirosław Czylek

Komentarzy nie ma.