Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-02-27

Nefri5

Ocean
Ocean

Płynę statkiem rejsowym. Jestem na pokładzie, ale widzę go z boku jak pokonuje ogromne fale, wzburzony ocean. Wygląda jak miotająca się makieta,  a zarazem pokonuje fale w łatwy sposób, ślizga się na ich grzbietach. Pogoda dopisuje, fale są wynikiem potęgi oceanu, nie niepogody. Obserwowanie tego zjawiska wzbudza we mnie spokój. Cumujemy do brzegu. Teraz podziwiam te gigantyczne fale z brzegu. Są piękne, niebiesko-granatowe. Widzę ludzi chcących się wykąpać. Myślę, że bardzo ryzykują. Fale wzbierają, a potem jakby odbijają się o niewidzialną szybę dzielącą statek od brzegu. Czuję, że nic mi nie grozi. Jestem na pokładzie. Zwiedzam kajuty. Jestem w kuchni. Jest bardzo ciasno jak to na statku. Jakiś mężczyzna-rybak, mówi, że idzie łowić ryby, że tam są piękniejsze widoki niż tutaj. Zaciekawiona idę za nim. Wchodzę po stromych schodkach, mój pies ma problem z wejściem, więc jest pająkiem. Puszczam go przed siebie i asekuruje, pomagam wejść, podsadzam. Nagarniam na rękę a on z pająka rozsypuje się w różne małe robaczki, czerwone- zbożowe oraz mniejsze-czarne. Próbuję je pozbierać jednak one nie chcą współpracować- to nie jest już mój pies.

Nefri5

Komentarzy nie ma.