Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-02-25

ALiv

Obcy na strychu

Kupiłam wielki dom. Co rusz znajduję jakiś dodatkowy pokój, piętro, łazienkę. Dom okazuje się dużo większy, niż mi się na początku wydawało. Jest to jakby połączenie większości domów, w jakich mieszkałam. Docieram na samą górę i zauważam metalową bramę z krat pomalowaną na kolor 'magnolia', jest zamknięta na wielką błyszczącą kłódkę. Za bramą są schody prowadzące na górę, gdzie jest jakieś spore pomieszczenie i wyjście na dach. Myślę : szkoda, że nie mam klucza, ciekawe co tam jest dokładnie! trudno będzie przeciąć tę kłódkę. I nagle okazuje się że klucz do kłódki jest przy moich kluczach, które otrzymałam przy kupnie domu. Otwieram z dużą łatwością tę piękną kłódkę i słyszę, że u góry ktoś jest - szura butami i chrząka. Dziwię się, przecież dom stał pusty zanim go kupiliśmy, a strych zamknięty od zewnątrz! niemożliwe, żeby tam ktoś był!! Słyszę, że zbliża się do szczytu schodów! Przestraszyłam się wołam męża, z całej siły krzyczę jego imię, ale on mnie nie słyszy z dołu. Krzyczę więc: kim jesteś? ale mój głos słabnie. Widzę tę osobę ale rozmazaną kompletnie, stoi tam ale jest rozmazana. Jest to mężczyzna ubrany na jasno, ale wygląda jakby zrobić 'blur' w photoshopie. Zatrzymuje się za szczycie schodów a ja się budzę. Wołąnie męża, który nie odpowiada jest dla mnie jasne - ostatnio myślałam o tym, ze nigdy go nie ma, gdy go potrzebuję. Ale gość na strychu nie wiem co ma symbolizować. 

ALiv

Komentarze: 2

[foto]1. Zmieniłem • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-02-26 09:20:48)

na: "trikster".

[foto]2. Nie napastnik • autor: Alicja_Liv /ALiv (2017-02-26 00:25:01)

Proszę zmienić tag "napastnik" - gość nie był agresywny i nie wiedziałam, czy należy się go bać; przestraszyłam się, bo jego obecność wydała mi się dziwna. Nie było jednak z jego strony żadnej formy agresji ani też nie dawał powodu do obaw.