Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2005-10-12

Wojciech Jóźwiak

Obciach, cykor i wkurwienie - rzecz o enneagramie
Enneagram jako mapa gier społecznych

Ile se musi narobić obciachu
człowiek, nim pójdzie do piachu
(motto)


Jak zacząć ten temat, podpowiedział mi publicysta tygodnika "Najwyższy Czas", przypominając, że Klasyk, Max Weber mianowicie, wyróżniał trzy składniki społecznego statusu: władzę, bogactwo i prestiż. Od władzy jest coś ogólniejszego: wolność, gdyż gdzie władza, tam zawsze ktoś czyjąś wolność ogranicza. Bogactwo zaś możemy uznać za szczególny przypadek ogólniejszego odeń bezpieczeństwa, jako bezpieczeństwo materialne, więc to, że nie grozi nam głód ani nędza. Mamy więc wielką trójcę potrzeb, które człowiek może zaspokoić przez swój udział w społeczeństwie:

Wolność - Prestiż - Bezpieczeństwo

Naruszenie każdej z tych wartości budzi inną negatywną emocję:

Wstyd, lęk i gniew w nowoczesnym polskim slangu są nazywane jak w tytule: obciach, cykor i wkurwienie.

Trójca negatywnych emocji:

Gniew - Wstyd - Lęk

jest podstawą konstrukcji enneagramu typów charakteru. Oparte o gniew jako główną emocję są trzy typy rysowane w enneagramie po jego górnej stronie: 8-Szef (lub: Twardziel), 9-Mediator i 1-Perfekcjonista. Główną emocją dla trzech rysowanych po prawej stronie jest wstyd; są to: 2-Dawca, 3-Wykonawca (lub: Zadaniowiec) i 4-Tragiczny Romantyk. Główną emocją dla trzech z lewej strony jest lęk; są to typy: 5-Obserwator, 6-Adwokat Diabła i 7-Epikurejczyk.

enneagram

Te trzy główne negatywne emocje, które możemy tu przekazać tylko poprzez odpowiednie słowa, a nie np. przez mimikę, gesty lub scenki, wymagają dookreślenia.

Gniew to także złość lub agresja, ale też oburzenie, irytacja lub uraza. Gniewem we wszystkich jego odmianach reagujemy wtedy, kiedy ograniczana i naruszana jest nasza wolność; kiedy natrafiamy na drugiego człowieka - lub doświadczamy jego działań - jako czegoś, co naszą wolność narusza.

Wstyd to uogólnienie emocji, które powstają jako reakcja na niskość naszej pozycji; więc zarówno wstyd jako skutek popełnionego nagannego czynu, jak i poczucie niższej wartości, poczucie winy, wyrzuty sumienia, chęć poniesienia kary - ale z drugiej strony w grupie emocji nazwanej ogólnie wstydem znajdzie się niezaspokojona ambicja pchająca do własnego wywyższenia.

Lęk to zarówno słaba obawa, jak i lęk w ścisłym sensie, czyli kiedy powód tej emocji nie jest dosyć jawny, a także strach - kiedy już wiadomo, co zagraża.

Enneagram uczy, że z każdą z trzech głównych emocji związane są trzy typy enneagramu - razem dziewięć; i w każdym z tych typów zrealizowany jest szczególny sposób postępowania-radzenia sobie (angielskie słowo to manage byłoby bardziej odpowiednie) z negatywną sytuacją i powstającą od tego emocją.

W trójkącie 9-3-6, obejmującym Mediatora, Zadaniowca i Adwokata Diabła, to radzenie sobie dzieje się w sposób prosty - jest prostą reakcją na dziejącą się negatywną sytuację:

Mediator, zastawszy swoją wolność ograniczoną, a więc wystawiony na takie lub inne zniewolenie ze strony innego lub innych, działa w sposób prosty: robi swoje tam, gdzie może i tak jak może. Chwyta się okazji. Zachowuje się oportunistycznie. Wykorzystuje "wolne miejsca" pośród ograniczeń, jakie mu zastawili inni. Robienie tego, co doraźnie, chwilowo możliwe i dozwolone, jest w istocie tym, co Helen Palmer nazywa zapominaniem o sobie, i co jest głównym "grzechem" tego enneagramowego typu. Gniew w wykonaniu 9-Mediatora to emocja, którą najtrafniej nazwalibyśmy zagniewaniem: jest to stan ducha kogoś, komu nigdzie nie jest dobrze, bo nigdzie nie jest wolny, a nie jest, ponieważ nie wie, kim jest ani czego chce.

Zadaniowiec, zastawszy swój prestiż niski, a więc mając żyć pośród ludzi mających o nim niskie mniemanie, robi rzecz w jego sytuacji najprostszą, idzie najkrótszą drogą: stara się na prestiż zasłużyć, zdobyć zasługi. By to osiągnąć, staje do zawodów, w których ów prestiż jest przyznawany zwycięzcom. Wstyd u 3-Zadaniowca uzewnętrznia się jako ambicja i zostaje zaprzężony jako napęd do działania, za które oczekiwana jest nagroda w postaci podwyższenia prestiżu.

Adwokat Diabła, zastawszy swoje bezpieczeństwo naruszone, więc zagrożony - śmiercią, okaleczeniem, głodem, wygnaniem, karami, bólem, podobnymi opresjami grożącymi jego bliskim lub czymkolwiek co odbieramy jako niebezpieczeństwo, przyjmując prostą linię postępowania, przybiera postawę obronną. Jest czujny, śledzi niebezpieczeństwo i ostrzega przed nim innych, jego zmysły są wyostrzone, a także podejmuje decyzje na podstawie swych domniemań, zanim jeszcze zagrożenie stało się jawne - co jest racjonalne, bo gdyby czekał, aż niebezpieczeństwo faktycznie się ujawni, to ryzykuje wcześniejszą zgubę. Typ nr sześć także nawykowo przyjmuje sposób myślenia przeciwnika i stawia się na miejscu własnego wroga, do czego skłania go chęć uprzedzenia wrogich zamiarów. Lęk u 6-Adwokata Diabła przejawia się wprost i, można powiedzieć, w całej swej okazałości.

Pozostałe typy, przez Palmer zwane skrzydłowymi, radzą sobie ze swoimi opresywnymi sytuacjami w sposób okrężny i pośredni. Określa to z kolei ich sposób doświadczania i wyrażania właściwych sobie negatywnych emocji.

Ósemkę-Szefa (Twardziela) ograniczenie wolności i wywołany przez to gniew popycha do walki, która to walka u podstaw okazuje się walką o wolność. Gdzie 9-Mediator wyszukiwał zaledwie luki w niewoli, tam 8-Szef postrzega przeszkody do pokonania. Takimi jawią mu się zawadzające osobniki i sytuacje. Od walki jest niedaleko do władzy, na punkcie której Szef jest tak wyczulony. Gniew u Szefa jest uzewnętrzniany i wyrażany jawnie.

1-Perfekcjonista, mając wolność ograniczoną, staje do innej gry. O ile Szef atakował (domniemanych) sprawców niewoli, to Perfekcjonista skupia swoją gniewną uwagę na granicach swojej wolności, a jego gra polega na zdefiniowaniu tych granic, zdefiniowaniu tego, jak daleko jego wolność sięga. Stąd bierze się namiętność, jaką Perfekcjoniści darzą zasady, ustawy i przykazania, w nich lokują swoją wolność i w ich obronie wybuchają świętym gniewem lub żywią urazę wobec naruszycieli owych zasad i przykazań.

Dwa następne typy czują wstyd, mając zbyt niski prestiż, ale gra, w którą wchodzą, nie polega na prostym ustawieniu się w kolejce do zaliczania zasług. Bo zauważmy, że prestiż zawsze kojarzy się z jego wydawaniem i reglamentacją, zawsze jest go za mało, a po niego ustawia się kolejka. Oba "wstydliwe" typy skrzydłowe usiłują tę kolejkę po prestiż na swój sposób obejść.

I tak, 2-Dawca obchodzi, skraca sobie kolejkę po prestiż wchodząc w relacje personalne, twarzą-w-twarz, grając o to, żeby komuś się przypodobać, stać się potrzebnym, zyskać sobie osobiste względy i sympatię, miłość nawet u kogoś, kto owego pożądanego prestiżu udziela. Z tego sposobu wynikają jak po sznurku inne szczególne cechy charakteru Dawców, jak umiejętność odgadywania i spełniania życzeń i potrzeb innych, wysoka ugodowość, "szczere granie", swobodne poruszanie się w nieformalnych układach, a także skłonność do ról społecznych i zawodów nacechowanych seksualnie.

4-Tragiczny Romantyk gra o prestiż odrzucając (pozornie) grę o prestiż. Demonstruje postawę: "nic mnie to nie obchodzi". Zanegowawszy grę o prestiż, który jest zjawiskiem z gruntu społecznym, neguje też społeczeństwo, co przejawia się w zamiłowaniu Czwórek do sytuacji skrajnych, a więc takich, w których wychodzi się poza granice społeczeństwa, poza jego progi. Tu należy zamiłowanie Czwórek do zjawisk takich, jak śmierć, samobójstwo, porzucenie wszystkiego, zaczynanie od nowa, samotność, czyny pionierskie lub kryminalne, poświęcenie, hazard i ryzyko, a także seks, który ze swoją biologią zawsze wystaje poza próg tego, co społeczne. Romantyk wychodzi poza grę o prestiż, ponieważ stawia go to na wyróżnionej-lepszej pozycji w grze o prestiż.

Dwa skrzydłowe typy lękowe radzą sobie z naruszeniem bezpieczeństwa i wyłaniającym się od tego lękiem w ten sposób, że starają się lęku nie dopuścić do siebie.

Piątka-Obserwator stosuje unikanie, ale unika nie tyle samego źródła zagrożenia (co czyni raczej w swej prostocie Szóstka), co własnych emocji. Odcinając emocje, zyskuje to, że wśród nich odcina także lęk. Odcięcie emocji łączy się z postawą wycofania i budowaniem dystansu. Obserwator w pierwszym rzędzie dystansuje się od tego, co czuje, więc w istocie od samego siebie; dystans i uczuciowy chłód wobec innych ludzi jest już tylko kontynuacją tej postawy. Dystans wiąże się z intelektualizmem, z braniem wszystkiego na rozum. Właściwie mózgowość tego typu służy do budowania emocjonalnego dystansu, który procentuje subiektywnym bezpieczeństwem. Dwaj wybitni ale i skrajni przedstawiciele tego typu, Budda Śakjamuni (jakim przekazała go tradycja) i Ludwig Wittgenstein, relacjonowali podobnymi słowami o odnalezieniu takiego miejsca w sobie - miejsca przy tym "głębokiego", a więc leżącego na duży dystans od namacalnej rzeczywistości - które pozostaje nienaruszone i bezpieczne nawet podczas realnego zagrożenia.

7-Epikurejczyk zaprzecza lękowi, stosując filtrującą uwagę, która przepuszcza to, co dobre i przyjemne, i każe nie zauważać, zaniedbywać, zapominać to, co złe. Stąd zamiłowanie tego typu do nadmiaru wrażeń (bo w ich masie łatwiej zapomnieć o tych złych), do ruchu, zmienności i podróży, a także wariantowe myślenie o przyszłości: "jak nie uda się A, to od razu zrobimy B".


Enneagram jako teoria psychologiczna - tak jak przedstawia go np. Helen Palmer - służy wyodrębnieniu typów charakteru, typów osobowości. Enneagram w powyższym ujęciu raczej daje rozeznanie w rozmaitości ludzkich, społecznych gier, w jakie się mieszamy. Byłby więc raczej opisem wzorów zachowań niż różnych gatunków "dusz".



Dodatek o tyranii:

Społeczna gra idzie po pierwsze o wolność (lub większą wolność czyli mniejszą niewolę), po drugie o bezpieczeństwo (lub większe bezpieczeństwo czyli mniejsze zagrożenie), po trzecie o prestiż (lub o wyższy prestiż czyli o mniejsze poniżenie). Jeśli ta sama osoba decyduje o twojej wolności lub niewoli, a jednocześnie od niej zależy twoje bezpieczeństwo lub jego brak i jeśli ta sama osoba przydziela ci twój prestiż, to jest tyranem. Na szczęście żyjemy w takich "układach", kiedy taka sytuacja jest rzadka. Były jednak społeczne systemy, które z uporem dążyły do tego, żeby każdy miał nad sobą swojego tyrana i żeby ci tyrani tyranizowali siebie, ustawiwszy się w piramidę z jednym ober-tyranem na szczycie; i żeby zarazem owa piramida tyranów schodziła jak najniżej, nikogo nie pozostawiając poza swoim zasięgiem.


Wojciech Jóźwiak





Wojciech Jóźwiak

Komentarzy nie ma.