Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-11-03

Cisza11

Oaza

Libia .Oaza na pustyni ,jest piekny słoneczny dzień.Jestem autorka książek .Siedze przy stole razem z z jakąś kobieta i libijczykami .Jeden z nich rozmawia ze mna po polsku.Zastanawiam sie do kogo oni sa podobni bo jest mi znany ten typ urody ale napewno nie jest to uroda libijczyków .Wiem ..Bruce Lee miał taka urode .Rozgladam sie dookoła ,widze studnie ,parasole nad nami ,ludzie sa szczesliwi i poruszeni ,jakoś tak mi dobrze ,ale wiem ze zasłuzyłam zeby tam być .Wiem ze przyjechałam tam zeby zebrać materiał na kolejna ksiazke jaki zostac patronka nowego schroniska dla dzieci .Ogladam sie za siebie i widze jak pare dorosłych osób prowadzi dzieci do tego schroniska ,dzieci są setki nie widze konca tego pochodu,schodze z nimi do doliny.Podchodzi ktos do mnie i mowi ze moja ksiazka Romeo i Julia jest własnie czytana w dolinie i bardzo sie wszystkim podoba ,dorosłym i dzieciom .

Cisza11

Komentarze: 2

1. dzieci • autor: (2011-11-04 18:55:49)

Ale miałaś pochód dzieci w śnie, to chyba oznaka jakieś twórczości, płodności literackiej, może "tłustych lat" :)

2. :) • autor: (2011-11-08 10:39:54)

viki ,obys miała racje ..