Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-02-23

Mirosław Piróg

O „teologii” klimatycznej

Profesor Tadeusz Gadacz umieścił ostatnio na Facebooku ciekawy wpis: „Ekologia jest ideologią, tak głoszą niektóre środowiska katolickie. Co jest zatem przyczyną ostrych zmian klimatu? Niedawno usłyszałem odpowiedź: Bóg odchylił oś Ziemi. To odchylenie powoduje zmiany klimatyczne. Nie są one jednak niebezpieczne, wręcz przeciwnie. Topniejące lodowce odsłonią nowe bogactwa naturalne, by człowiek nadal mógł czynić sobie Ziemię poddaną”. Trudno nawet nazwać owe słowa o boskiej interwencji odchylającej oś ziemską jakimś błędem myślowym. To raczej swego rodzaju błąd systematyczny, znany od ponad stu lat pod nazwą „Bóg od zapychania dziur”. Błąd ów polega na tym, że tłumaczymy zjawiska dotąd niewyjaśnione przez naukę interwencją Boga. W przytoczonym przykładzie mamy wszelako do czynienia z ciekawą modyfikacją tego błędu – autor przytoczonych słów wydaje się bowiem uznawać wyniki badań naukowych dotyczących topnienia lodowców, ale jako przyczynę podaje boską wolę, a nie czynnik ludzki.

Tłumaczenie wszystkiego wolą bożą ma dwojakie oblicze. Z jednej strony pozwala zaakceptować to, co spotyka nas w życiu, choćby by były to najgorsze rzeczy, zgodnie ze słowami z księgi Izajasza (45,7): „Ja tworzę światło i stwarzam ciemność, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę”. Tu Bóg jest stworzycielem wszystkiego i człowiek wierzący weń zyskuje jakiś rodzaj pociechy. Z drugiej strony jednak wiara w Boga pozwala odrzucać wszelkie niedogodności w imię egoistycznych, aż nazbyt ludzkich potrzeb. Tak jest w przytoczonej przez Gadacza wypowiedzi. Jej autor ma dosyć płaskie pojęcie Boga, pojmuje Go jako istotę, która dba tylko o potrzeby ludzi i aranżuje rzeczywistość wedle tych potrzeb. Jego Bóg to jeno wytwór antropocentrycznej wyobraźni, co jest nader powszechnie spotykaną dolegliwością wśród osób wierzących.

Co to ma wspólnego z obecnymi debatami na temat klimatu? Ano tyle, że nawet bez wciągania Boga w te dysputy wielu znajduje różnego rodzaju zastępniki czynnika ludzkiego, twierdząc, że „zamiany klimatu są cykliczne” i „zawsze tak było”. Tak, cykliczność przemian to najbardziej powszechny ersatz Boga. Niektórzy wierzą, że wszelkie zmiany są dziełem Boga. Są też tacy, którzy w zmianach – oczywiście cyklicznych – widzą boga. Perspektywa „teologiczna” zawsze będzie obecna w dyskusjach klimatycznych, gdyż dotyczą one podstawowej kwestii egzystencjalnej, być albo nie być ludzkiej cywilizacji. A ta nie istnieje bez jakieś formy religii. W miarę wzmagania się kryzysu klimatycznego można zatem spodziewać się coraz bardziej gorących dyskusji „teologicznych”.

Mirosław Piróg

Komentarze: 1

[foto]1. Żadna oś się nie zmieniła • autor: Wojciech Jóźwiak (2020-02-23 12:56:54)

A. Warto odnotować, że żadna oś Ziemi się nie odchyliła, wiec tamta opowieść o Bogu Odchylicielu ma dodatkowe piętro bzdury.
B. Jakoś mi zdawało, że prof. Gadacz to prastarzec, tymczasem okazuje się młodszy ode mnie. Ну настали времена.