Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-10-30

Krzysztof Okoń

O synchroniczności
Luźne przemyślenia

Jungowskie zjawisko synchroniczności daje wiele do myślenia. To, że zauważane rzadko, daje podstawy by myśleć, że jest stałym prawem. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że jeżeli robimy coś, gdzieś indziej zachodzi coś podobnego, a przynajmniej jeśli nie podobnego, to „kompatybilnego”. Jest w tym coś pocieszającego. Jeżeli o czymś myślimy intensywnie (myślenie też jest zjawiskiem), to łączymy się w jakiś sposób z tym czymś, o czym myślimy. Powiem więcej. Byc może w świecie psychicznym prawdą jest prawo fizyki: „jeżeli ciało a działa na ciało b, to ciało b działa na ciało a z tą samą siłą o tym samym natężeniu i przeciwnym zwrocie”. Czy podobam się kobietom, które mi się podobają? Może nie wprost, ale na pewno mam na nie jakąś siłę oddziałującą. Tak samo jest, gdy myślimy o pieniądzach, zdrowiu i na tym trójkąt miłość, zdrowie, pieniądze kończy się. Może nie tak wprost jakbym chciał i jakbyśmy wszyscy (my ludzie) chcieli, PRZYCIĄGAMY sprawy, o których myślimy. Nie wprost, ale jednak. Widać to wyraźnie w wyższych stanach świadomości, jednak na co dzień nie jest to tak oczywiste. Mówi o tym książka „Sekret”, różne New-Age'owe pozycje, z religii np. buddyzm czy nawet najnowsze odkrycia fizyki mówiące o bliźniaczym zachowaniu ciał w żaden widoczny sposób nie połączonych. Po co o tym wszystkim mówię? Może po to, żeby przekonać siebie czy Ciebie drogi czytelniku, że być może nasze marzenia nie są tak bardzo czymś nieosiągalnym jak nam się wydaje. Jak powiedziałem ja i mój znajomy podczas grubszej libacji: „marzenia spełniają się, tylko nie zawsze w taki sposób i o tym czasie, w którym byśmy chcieli”.

Krzysztof Okoń

Komentarze: 11

[foto]1. Hmmm...buddyzm, splątanie kwantowe,... • autor: Mirosław Piróg (2017-10-31 22:53:23)

Hmmm...buddyzm, splątanie kwantowe, synchroniczność i prawo przyciągania w jednym worku? Wiem, że wszystko jest jednością, ale...nie dałem się przekonać, jako drogi czytelnik.

[foto]2. Tylko nie zawsze.. • autor: JoannaB /Joanka (2017-11-01 08:32:49)

Pewnien mężczyzna, zażyczył sobie doświadczenia bliskości w rodzinie. Jest mężem i ojcem dwójki dzieci. Całkiem "dobre" to marzenie. On też równy gość, o wyższej niż przeciętnie spotykanej, świadomości. Doświadczył jej. W jaki sposób?Zdechł ich ukochany pies. Cała rodzina, wspólnie przeżyli to ostateczne rozstanie. Cierpienie zbliża? Bo przecież pies nie stał im na drodze do bliskości. W prawie przyciągania nie wspomina się o kluczowym fakcie. Przyciągasz czucie. A ono zawsze przybiera taką formę, która jest zgodna z Twoją karmą. Znaczy musi się zmieścić w Twoim świecie. I dziać zgodnie z Twoimi ograniczeniami, Twoją wiedzą. Stąd ja zmieniam kierunek. Synchroniczność wykorzystuję do rozpoznania ram, które sama nadaję/wyznaję. Co, każe mi teraz myśleć, że tego/czegoś mi brakuje? To wyciąga na świat wiedzę, która mnie ogranicza a o której nie pamiętam, nie wiem, której nie jestem świadoma. To działa natychmiast po rozpoznaniu. Nie potrzeba czasu, pod warunkiem, że się nim sama nie ograniczam. :) 

[foto]3. Nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać • autor: Przemysław Kapałka (2017-11-03 19:22:40)

Krzysztof, zmień zdjęcie. Wyglądasz tak, jakbyś był zdrowo nawalony.

4. Przepraszam,ale też nie... • autor: (2017-11-05 20:04:11)

Przepraszam,ale też nie mogę się powstrzymać,ponieważ czytając ten tekst pomyślałam o ważnych osobach w moim życiu i wydarzeniach związanych z tym i w tym momencie w radio zaśpiewał Londonbeat z piosenką "I’ve been thinking about you" .To była ulubiona piosenka dla jednego z nich.Dziwne :)

5. do Przemysława • autor: Jerzy Pomianowski (2017-11-05 22:17:19)

Wygląd na fotografiach to temat do ciekawego artykułu. Niektórzy tak mają, że na foto wyglądają gorzej niż zwykle. Kiedyś jak zanosiłem papiery do paszportu, to pani zerknęła na zdjęcie i krzyknęła: "O Boże!".

[foto]6. W temacie ... • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2017-11-06 18:23:50)

Czasem doświadczam zjawisk "synchronicznych" ale zachodzą one przypadkiem (niczym niesprowokowane). To coś mogę porównać do "radosnego zdziwienia".

Może tak zdarzają się tylko drobne rzeczy?

Raz tylko doświadczyłem czegoś, o czym intensywnie myślałem (wielce przyjemnego), ale akurat tutaj istniało pewne prawdopodobieństwo wystąpienia tego czegoś. ...


P.S.

Witam Wszystkich  po bardzo długiej przerwie


[foto]7. Nigdy • autor: Radek Ziemic (2017-11-06 20:05:55)

czegoś takiego nie doświadczyłem. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale niekiedy zaskakuje mnie swoista logika tego artykułu: "To, że zauważane rzadko, daje podstawy by myśleć, że jest stałym prawem."

Witaj Bogdanie, miło Cię widzieć. :-)


[foto]8. do Marysi • autor: Krzysztof Okoń (2017-11-09 04:37:56)

to właśnie jest zjawisko synchroniczności. jest mi miło że mój artykuł je wywołał a raczej w nim uczestniczył.

[foto]9. do Bogdana • autor: Krzysztof Okoń (2017-11-09 04:40:55)

ciekawym jest fakt że zawsze zjawisku temu towarzyszy radość. czyżby dusza wspinała się na wyższe poziomy swego istnienia?

[foto]10. do Radka • autor: Krzysztof Okoń (2017-11-09 04:42:26)

przykro mi nie każdemu jest dane co nie przeczy  realności zjawiska. logika zdania miała polegać na tym że "choć zauważane rzadko jest stałym prawem" coś jak zaćmienie Księżyca lub Słońca

[foto]11. do Krzysztofa • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2017-11-09 18:04:57)

nie mam o tym bladego pojęcia. ...